NATO kontra Rosja. Miażdżąca przewaga Sojuszu….?

Dziś TVN24.pl rzucił na pożarcie artykuł pod tytułem „NATO kontra Rosja. Miażdżąca przewaga Sojuszu. Z jednym wyjątkiem„. Co z tym artykułem jednak jest nie tak?Wystarczy zapoznać się z treścią, aby znaleźć wyraźne przebarwienia i pustą retorykę.

Autor pisze:

W otwartym konflikcie rosyjskie siły nie miałyby szans z Paktem Północnoatlantyckim. – Zarówno jeżeli chodzi o wyposażenie czyli jakość tego sprzętu, o nowoczesność tego sprzętu, jak i przede wszystkim ilość – mówi specjalista od uzbrojenia z Collegium Civitas, Krzysztof Boruc

Specjalista od uzbrojenia zawsze się pojawia z kapelusza, kiedy potrzebny jest głos autorytetu. Wszyscy rozumiemy natomiast, że w otwartym konflikcie rosyjskie siły użyły by najpierw broni jądrowej na terenie Sojusznika który takiej broni nie posiada. Aby do tego wniosku dojść nie trzeba za wiele rozumu, wystarczy poczytać o planach i USA i ZSSR użycia broni jądrowej. Nie jest to też zbyt agresywny ruch, wychodzisz na ulice, w kieszeni masz broń. Napotykasz  garstkę „sojuszników”, z których co najmniej trzech ma ją też. Użycie jako pierwszym broni daje ci szanse na sprowadzenia konfliktu do ery kamienia łupanego. I naparzasz się z pierwszym lepszym pięściami?

Dalej artykuł jest coraz ciekawszy:

Liczby nie kłamią. Żołnierzy NATO jest ponad 3,5 miliona. To 4,5 razy więcej niż rosyjskich. Ogromna przewaga jest też w czołgach: 2,8 tys. rosyjskich pojazdów kontra 10 tysięcy po drugiej stronie.

Teraz wyjdź poza umysł wpędzony w arkusze kalkulacyjne i pomysł gdzie są te 3,5 miliona, bo na pewno nie przy granicy z potencjalnym przeciwnikiem. 4,5 razy więcej jest powietrza w głowie autora. Dalej jeszcze bardziej zabawnie:  Ogromna przewaga jest też w czołgach. Znów 10 tysięcy nie ma przy granicy, więc liczyć można co najwyżej to co stacjonuje przy granicy. Ale jeżeli spojrzymy na współczesne konflikty, to wyraźnie widać, że czołg to dinozaur i jest kompletnie nie przydatny w obliczu współczesnej wojny i Sojusz wyzbywa się tego chłamu.

Podobnie jest z samolotami: prawie 6 tysięcy maszyn NATO i zaledwie 1,3 tys. rosyjskich. Floty w ogóle trudno porównywać – 300 natowskich okrętów kontra 33 rosyjskie.

Tu, możliwe, że przypadkiem autor bierze pod uwagę główną silę rażenia, czyli samoloty. Pomija fakt, że zaledwie 1,3 tys. rosyjskich samolotów startuje i ląduje w zdecydowanie gorszych warunkach i pasach, kiedy aby umiejscowić  6 tysięcy maszyn NATO wokół Rosji trzeba całkowicie się pozbyć ochrony lotniczej tych że członków Sojuszu, a tu tylko czekaj aż Chiny lub inny zniewolony kraj wziął co nie jego. Takie suche porównanie liczby sprzętu pokazuje cel tego artykułu, ale o tym nieco niżej.  Porównanie flot tu pomijam, chyba, że autor sugeruje konflikt bezpośredni między USA a Rosją, bo do Europy wcale nie muszą płynąć.

Rosyjskie czołgi poradziły sobie z piaskiem pustyni w Afganistanie czy z trudnym, górskim terenem w Gruzji. Wydaje się, że europejskie niziny nie stanowiłyby dla nich większego problemu.

Problem w tym, że czołgi kompletnie się nie spisały w Afganistanie i w Gruzji odegrały drugorzędną rolę. Druga część zdania natomiast pokazuje brak podstawowej znajomości historii. Raz już (wtedy radzieckie) czołgi były na europejskich nizinach. Co powstrzymało Stalina od wrzucenia sił alianckich w 1945 roku do morza wszyscy mam nadzieje wiemy.

 

Jak zresztą szybko się okazało, NATO nie chce zwiększania baz przy granicach z Rosją. Można dumnie podsumować, że Minister Spraw Zagranicznych chce zwiększenia ilości obcych wojsk na terytorium Polski, a te wojska wcale nie chcą jechać do Republiki Bananowej.

 

Czym jest w istocie Sojusz?

Sojusz – układ o wspólnym działaniu, obejmujący dwa lub więcej państw. – Wikipedia

I tak nam propaganda wmawia, że żyjemy w Sojuszu i on nas ochroni od wszelkiego zła. Przed agresją na Irak i Afganistan sojusznicy zapomnieli nas o zdanie zapytać. Otóż mówi się, że atak na jednego członka NATO jest atakiem na wszystkich, więc wszyscy podejmą działania wojskowe. Właśnie w oparciu o tę regułę jesteśmy uspokajani. Z ust natomiast Obamy padły konkretne zarzuty i propozycje zwiększenia wydatków budżetowych na cele NATO:

Obama podkreślał, że zwłaszcza wobec nowej, kryzysowej sytuacji UE powinna przeznaczać więcej wydatków na zbrojenia. W ostatnich latach europejscy członkowie NATO obcięli swe budżety obronne łącznie o 45 mld dolarów, co sprawiło, że 75 procent budżetu Sojuszu spoczywa na barkach USA. Rosja tymczasem zwiększyła budżet militarny o 92 procent w ostatnich czterech latach.

Natomiast pamiętamy jak taka reguła działa w praktyce. III Rzesza najechała Polskę 1 września 1939, natomiast Anglia, która była niby gwarantem naszego bezpieczeństwa faktycznie podjęła działania wojenne przeciwko agresorowi 6 czerwca 1944 roku. Prawda natomiast jest taka, że walczyć o własne bezpieczeństwo musimy sami. Zwiększając budżet NATO dajemy tylko zarobić innym naszym kosztem w zamian za puste obietnice.

Cel tego i podobnych artykułów propagandy to iluzja bezpieczeństwa dawana przez NATO, zapewniania przez zwiększenie wydatków na ten sojusz.

 

Reklamy

4 thoughts on “NATO kontra Rosja. Miażdżąca przewaga Sojuszu….?

  1. Kiedyś znajomy mi powiedział takie zdanie: Jeżeli masz łuk i karabin, to do swojego wroga z czego będziesz strzelał, nawet jakbyś chciał tylko go ranić?. To samo tyczy się broni nuklearnej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s