Snajperzy – Kto zamówił sobie Ukrainę? – część 2

Zastanawiasz się kim byli snajperzy w Kijowie? A może już znasz odpowiedź? Podobny styl widziałeś w rewolucjach w Tunisie, Liwii, Syrii, Egipcie? Czy to pełna lista? Szczegóły Cię zaskoczą.

Początek w artykule pod tytułem „Euromajdan – Kto zamówił sobie Ukrainę? – część 1„. Pominę w tym artykule dlaczego i komu zależy na destabilizacji świata arabskiego, dla tego tematu nadejdzie czas.

Nasza propaganda już zrzuciła winę na Rosję, a obecne władzę Ukrainy na Janukowicza.  Jednak zagranie ze snajperami to nie wydźwięk 21 wieku. W liście krajów, gdzie zostali użyci nieznani snajperzy można śmiało dopisać Litwę, Rosję i Kazachstan. O wydarzeniach w Wilnie też pisała nasza propaganda.

Wróćmy na chwilę na Ukrainę. Skąd wiemy o snajperach? Konto na Twitterze „Euromaidan” daje jasny przekaz (w podświadomości każdy widz przyjmuje, że zdjęcie zrobione w Kijowie):

Euromajdan kłamie
Euromajdan kłamie

Kto wie jak działa propaganda (a kto nie wie, musi się edukować) wie, że warto informacje sprawdzać przed publikacją. Googlowanie sprowadza nas do strony opisującej wydarzenia w Kirgistanie rok wcześniej. O dziwo tam również jest to samo zdjęcie, a więc #Euromaidan wykorzystał połowę mediów na tym świecie i wprowadził nas świadomie w błąd:

oryginal

Serwis niezależna.pl (bo od nich nic nie zależy?) daje plamę lub świadomie manipuluje:

niezalna_klamie

Tak w świadomości tłumu pojawia się „krwawy reżim„.

Jeżeli władza się nie zgadza z jedynie słuszną polityką, a do tego nie wykazuje oznak „krwawego” reżimu, niezbędny jest dodatkowy „popychacz” dla ludu – pojawia się „snajper”.  Nawet jeżeli pokazać próby manipulacji, jasno przedstawić kto najbardziej skorzystał na całym zamieszaniu, to tłum może nie pojąć. Umysł „bateryjki” od dawna nie jest używany.

Amerykanscy-snajperzy-z-flaga-SS--Zdjecie-zrobiono

1993.  Kryzys konstytucyjny w Rosji.

Przypomnijmy, kryzys rozpoczął się 21 września, gdy Borys Jelcyn dekretem nr 1400 rozwiązał Radę Najwyższą. O 6.50 rozpoczyna się szturm. Oprócz ww. oddziałów w szturmie wzięła udział jednostka specjalna Alfa, której członkowie byli poruszeni śmiercią jednego jej członka podczas wcześniejszych walk ze zwolennikami Ruckiego.

O tych wydarzeniach w Rosji pisano dość sporo. Jedną z ciekawszych pozycji jest książka przedstawiciela Rosji przy NATO Dmitrija Rogozina „Jastrzębi świata. Dziennik rosyjskiego Ambasadora„. Treści tej książki do tej pory nikt nie podważył ani nie zakwestionował…

„W 1999 roku, pięć i pół roku po tragicznych wydarzeniach ja znów zanurzyłem się we wspomnienia o Czarnym Październiku. Grupa deputowanych „Rosyjskie rejony” skierowała mnie do komisji badającej impeachment Borysa Jelcyna… Wydarzenia tragedii 1993 roku zostały przez nas zbadane bardzo szczegółowo. Nie zwracając na fakt, że status komisji badającej impeachment jest zawarty w Konstytucji, realną władzą ona nie dysponowała. Nie mogliśmy wymagać sprowadzenia ważnych świadków wydarzeń, zajmujących w tamtych latach bardzo wysokie państwowe posady, a bez zeznań nie byliśmy w stanie sporządzić pełnego obrazu tego, co się stało. Nawet jeśli zaproszona osoba zgodziła się wystąpić przed członkami specjalnego komitetu Dumy Państwowej, nie mieliśmy uprawnień do żądania składania zeznań pod przysięgą. Niemniej jednak, nawet te materiały które trafiły w nasze ręce, pozwoliły na wniosek o tajnym podtekście tragicznych wydarzeń z jesieni 1993″.

Komisja Dumy Państwowej ds. impeachmentu Jelcyna zaprosiła do złożenia zeznań Wiktora Andrejewicza Sorokina. W październiku 1993 r. był on zastępcą dowódcy wojsk powietrznodesantowych. Oto słowa gen. Sorokina ze stenogramów posiedzenia Specjalnej Komitetu Dumy Państwowej z 8 września 1998, na które się powołuje w swojej książce Dmitrij Rogozin:

„Gdzieś koło trzeciej nad ranem [4 października 1993 roku – T.M.] zostaliśmy wezwani i zaproszeni do ministra. Dotarliśmy do gabinetu, gdzie znajdowali się już Czernomyrdin, burmistrz miasta Łużkow, Filatow, były szef Administracji Prezydenta, dowództwo FSK  (wtedy kierowane przez gen. Galushko), jeszcze kilka osób cywilnych oraz minister spraw wewnętrznych Erin. Erin jako pierwszy przemówił i zaczął się domagać, aby wojsko wyruszyło na Biały Dom. Bardzo nerwowe przemówienie ministra, było jasne, że był w takim stanie… Następnie aktywność przejawił Czernomyrdin i zdecydowanie się domagał szturmu i natychmiastowych działań wojennych. Minister obrony powiedział: Nie będę wykonywać żadnych ustnych poleceń, proszę o pisemny rozkaz. Filatov potwierdził, że takowy jest już gotowy, za chwilę ma być. I poproszono nas, abyśmy natychmiast, w nocy, wyruszyli blokować Biały Dom. Wymusiłem wstrzymania się do poranka, aby rozpoczynać przy świetle dziennym. W ciemności, jak kot w worku, zrzucanie żołnierzy jest niedopuszczalne. Zgodzili się z tym. Około siódmej nad ranem wyruszyliśmy. Batalion specnazu został w celu ochrony Sztabu Generalnego i z kolumną 119. pułku przybyłem na prospekt Kalinina, ze strony hotelu „Arbat”. W tym momencie już dochodziło do bardzo intensywnej nieuporządkowanej strzelaniny. Przed dowódcą pułku postawiłem zadanie: tak szybko jak to możliwe dotrzeć do Białego Domu, aby stanąć przy podjazdach, broń używać tylko w odpowiedzi na ostrzał, jako pierwszym nie strzelać…I coś koło 8 pododdział wyruszył…W trakcie ruchu pododdziału z pułku zabito pięć osób i 18 zraniono. Rozstrzeliwano od tyłu. Osobiście to widziałem. Strzelano z budynku ambasady amerykańskiej, z dachu, z dzwonnicy koło hotelu „Mir”. Wszyscy zastrzeleni i zranieni byli trafieni od tyłu. Kto strzelał, nie wiem, choć mam swoje przepuszczenia…”

Następnie Rogozin odpytuje generała Sorokina (zmarł w 2005):

„– Pan wspomniał przed chwilą o tym, że strzały padały jakby od tyłu, czyli zabijali od tyłu, strzelali w plecy. Pan to zrozumiał już po czy to było oczywiste już w trakcie? I dlaczego, mimo wydanego przez Pana rozkazu odpowiadać ogniem na ogień, te miejsca skąd strzelano z dachu ambasady amerykańskiej i dzwonnicy nie zostały przez was zaatakowane? I jakie ma Pan przemyślenia – kto to mógłby być?”

„– Zakazałem strzelać w kierunku ambasady amerykańskiej. Ludzie przemieszczali się falami: grupa przebiega, druga ostrzeliwuje tył, tym samym zabezpieczając ruch pierwszych. Strzelaniny w kierunku ambasady ja zdecydowanie zabroniłem, aby nie prowokować zbędnych pytań i wątpliwości.”

Czyli faktycznie mamy świadectwo bezpośredniej wojskowej ingerencji obcego kraju w wydarzenia października 1993 roku w Rosji.

O tym co ukrywały te wydarzenia i dlaczego do nich doszło, opowiem następnym razem. Będzie to odpowiedź na kolejne pytanie: Jakie będą realne konsekwencje dla społeczeństwa ukraińskiego pomocy oferowanej przez MFW?

Zachęcam do śledzenia serii Kto zamówił sobie Ukrainę? Kolejna część w artykule Wojna – Kto zamówił sobie Ukrainę? – część 3

Reklamy

8 thoughts on “Snajperzy – Kto zamówił sobie Ukrainę? – część 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s