Jak zostać bogatym i dlaczego nadał jesteś biedny

We współczesnym świecie z nanotechnologiami u boku jesteśmy na poziomie tubylców jeżeli chodzi o naszą świadomość i znajomość podstawowego narzędzia, którym jest pieniądz. Przez tę nieznajomość nie mamy szans i na bogactwo. 

Prawda o pieniądzu, inflacji i kryzysach

Współczesny pieniądz to w zasadzie czyjś dług, do którego jeszcze dodaje się procent i uruchamia się proces inflacyjny. W ten sposób społeczeństwo nigdy nie ma szans wyjść z permanentnego długu i zależności od kredytodawcy. Proces inflacyjny jest regulowany i to wcale nie przez właścicieli jakiejś branży, tylko przez NBP, który ani Narodowy ani nie Polski, jest tylko pochodną Fed, który wywodzi się z Banku Anglii jeżeli sięgnąć do historii. Proces tinflacyjny został wprowadzony w celu skuteczniejszej grabieży społeczeństw. Tworzy się sztuczny deficyt na jakiś towar, aby można było go sprzedać i oczywiście uruchamia się procedura, aby ten towar był coraz to droższy. Człowiek coraz więcej i więcej za ten sam towar płaci i tracił coraz więcej swojej energii. Prości ludzie w zasadzie płacą za pieniądze swoim życiem. Tej prostej zasady nie zna 99,9% bateryjek i oglądając Matrixa nie bardzo rozumiała dlaczego w filmie została pokazana jakaś maszyna wysysająca energię. To proste. Aby cokolwiek kupić, musimy zarobić pieniądze, a w tym celu wstajemy rano, lecimy do pracy, wieczorem z pracy i aby otrzymać ten pieniądz, tracimy najlepszy okres naszego życia i później wymieniamy to na towar, czyli tracimy nasze życie, naszą energię. Na czym polega pułapka?

W starodawnych czasach kiedy człowiek chciał coś mieć, poruszał się prosto w kierunku swojego celu, a dziś pomiędzy celem a człowiekiem postawiono nam pieniądz. Żebyś mógł osiągnąć swój cel, musisz najpierw zarobić pieniądze, a następnie jakoby kupić ten cel i to jest pułapka. Za pomocą pieniędzy i inflacji energia człowieka jest kradziona u twórcy. Tak większość nie osiąga swojego celu, bo zaczyna biec i krążyć, biorąc udział w zawodach po pieniądze i im szybciej biegnie to niby więcej zarabia, ale tym samym więcej traci swojej energii, a współczesny człowiek bardzo szybko się zużywa, dlatego większa część mężczyzn nawet nie dożywa do emerytury. W ten sposób człowiekowi zabiera się jego życie. Najważniejsze co ma. Łatwiej by było odkryć jak nas okradają, gdybyśmy za chleb płacili wynikami naszej pracy.

Na inflacji zarabia nieliczna grupa, a zwykli ludzie nawet nie czują, że w ten sposób tracą, gdyż zawsze  pensja goni inflacje, najpierw drożeją towary, a dopiero po tym (o ile w ogóle) podwyższa się pensje. Nie znając metodyki obliczania inflacji też nie można wprost zauważyć, że mimo głośnych sukcesów niskiej inflacji (którą można porównać ze średnią temperaturą roczną, którą można wyliczyć, ale nie odzwierciedla rzeczywistości) w Polsce ceny najtańszych towarów (a właśnie ten rodzaj jest kupowany przez zdecydowaną większość społeczeństwa) rosną powyżej tej magicznej inflacji, a więc płynnie za pensje można kupić coraz to mniej niezbędnych towarów.

Światowe kryzysy to nie wynik działania niewidzialnej ręki runku. Ekonomia w zasadzie jest nauką o prowadzeniu gospodarstwa domowego i kryzys to właściwie zawsze kryzys zarządzania. Dochodzić czy kryzys jest wynikiem złych intencji czy głupoty zarządzających powinno się w każdym konkretnym przypadku, ale kryzys gospodarczy zawsze jest kryzysem zarządzania. Cała reszta to kłamstwo.

Współczesna ekonomia to w dużej mierze sterta bzdur ukrywająca kłamstwa za pomocą rożnych szkół ekonomii (np. Monetaryści tłumaczą pochodzenie inflacji spowodowana jest przez nadmierną w porównaniu z podażą dóbr ilością pieniądza w gospodarce), kłamstw ukrywających proste reguły ruchu pieniądza. Jeżeli początkowo założyć kłamstwo, nieprecyzyjnie coś określić, to w wyniku procesu ekonomicznego łatwo osiągniemy wynik ujemny. Kto wyznacza reguły gry zawsze wygrywa, a ten który tych reguł nie zna nawet nie zdaje sobie z tego sprawy i pędzi po kolejny towar, po kolejny kredyt.

W dzieciństwie nie graliśmy w gry nie znając reguł lub gdzie ktoś je notorycznie zmienia, a cały kazus polega na tym, że w życiu dorosłym w taką grę chętnie zaczynamy grać.

Ludzie bardzo powierzchownie znają czym jest pieniądz i nawet niektórzy pracownicy banków nie zdają sobie sprawy, że są częścią mechanizmu współczesnego niewolnictwa i neo kolonializmu. Współczesne pieniądze nie należą do Państw, tylko do prywatnych banków, właścicielami których są prywatne osoby lub rodziny jak można by było te grupy nazwać. Reguły ich obiegu więc nie ustalają Państwa reprezentujące społeczeństwa, tylko prywatne osoby. Niektórzy określają ich jako 300-360 rodzin niefigurujących w żadnych rankingach najbogatszych ludzi świata, niektórzy nazywają masonami, Syjonistami, inni widzą w tym marazm spiskowców. Ważne jest, że wszyscy, bez różnicy w co wierzą, grają w tę grę.

Celem naszej współczesnej gospodarki jest zysk, pieniądze, które są tylko liczbami w bilansie. Jednym słowem celem człowieka są liczby i mało kto zdaje sobie sprawę z tragizmu tej sytuacji. Niegdyś człowiek dla własnej wygody wymyślił liczby, reguły i dziś w wyniku manipulacji liczby zaczęły rządzić człowiekiem. Bateryjkom się wydaje, że pieniądz rozwiąże wszystkie problemy. Człowiek sukcesu to de facto osoba lepiej spełniająca współczesne reguły ruchu pieniądza, a najbardziej opłaca się okradać, gwałcić, oszukiwać, zabijać i ten kto lepiej to wykonuje i więcej zarabia.

My żyjemy życiem żaby w garnku. Myślimy, że da się zarobić legalnie, ciężką pracą, choć w rzeczywistości biedniejsi płacą większe podatki niż bogatsi i po prostu nie ma wind do góry, są tylko w dół.

Poziom rozreklamowania kredytu z procentami przez media spowodował, że wszystkie tymczasowe problemy chcemy rozwiązać chwilówkami, kredytami it.d. Do tej zbrodni wyjmowani są najlepsi tak zwani celebryci. W ten sposób w grze zawsze jesteś po przegranej stronie, zawsze w wyniki tego procesu „będziesz w plecy”, zawsze to ty stracisz. A będąc komuś winny, jesteś niewolnikiem. A każdy ma kredyt i im bardziej ci się wydaje, że go nie masz, tym w większym „matriksie” żyjesz. A nami wybierany za nas jest rząd i aparat biurokratyczny, który ma za zadanie nas utrzymywać w tej grze. Jak w GUŁagu, pracujesz, swoją pracą utrzymujesz strażników, a wyniki swojej pracy oddajesz, a i tak z roku na rok nie przybliżasz się ku wolności. Jedyna różnica jest taka, że dziś 93% społeczeństwa nazywa to demokracją i wolnością.

 

Reklamy

4 thoughts on “Jak zostać bogatym i dlaczego nadał jesteś biedny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s