Inflacja – ukryty podatek czy legalna kara utraty mienia dla każdego?

Konfiskata – kara polegająca na utracie na rzecz państwa mienia należącego do osoby skazanej wyrokiem sądowym. To wiemy. Ale czy możliwa jest konfiskata bez wyroku sądu i to każdej osoby? Tak, właśnie dlatego to co wypracował twój dziad tobie nic nie daje…Trzeba przyznać, że sam fakt nieświadomości większej części społeczeństwa, że żyją w niewoli, jest sporym sukcesem. Sukcesem wątpliwym, ale jednak sukcesem. Tak jest też z podatkami. Bateryjki żyją w przeświadczeniu, że i owszem, płacimy duże podatki, ale jednak tylko część naszego dochodu idzie do państwa, a reszta wydajemy na siebie. Nieco bardziej rozwinięci zdają sobie sprawę, że właśnie podczas tego wydawania na siebie również płacimy podatki, tak zwane podatki pośrednie. Przy czym płacimy bez różnicy czy jesteśmy bogaci, czy konamy z nędzy, podatek akcyzowy czy VAT jest płacony przez każdego, nawet osoby bezrobotnej. I Państwo ma w wielkim poważaniu, czy stać cię na to. Chcesz żyć, płać!

Co zatem zeznaje propaganda?

bankierGłówny analityk Bankier.pl mówi, że 60% (może co prawda już nie główny, bo zeznawał tak w 2008 roku), ale podobne herezje można znaleźć każdego dnia, nie w tym problem. Problem jest z Tobą droga bateryjka. Problem, bo nie umiesz liczyć. Wyobraźmy sobie, że żyjesz całkiem całkiem i zarabiasz średnią krajową czyli 4 000 zł brutto (jeżeli uważasz, że nikt takich pieniędzy nie zarabia bo średnia krajowa to ściema, to odsyłam do artykułu Czy średnią krajową naprawdę pompuje grupka bogaczy?) Co jednak jest nie tak z tymi obliczeniami? Otóż fakt, że uznajemy za podatki tylko część, bezpośrednie i pośrednie, a inflacje nagle uznajemy za proces wzrostu ogólnego poziomu cen. Oczywiście oficjalna propaganda nie wymienia prawdziwych przyczyn inflacji, dodając, że ingerencja państwa w politykę emisyjną Banku Centralnego prowadzi w rezultacie do nadmiernej ilości pieniądza i inflacji. We współczesnej gospodarce światowej występuje ona powszechnie. Jakaż to piękna propaganda, powszechnie, więc nie ma co się martwić, skoro tak jest, prawda? Zobaczmy jednak na prosty przykład. Masz dziś 1 zł. Dużo? Nie. Ile będziesz miał za 25 lat jak „wpłacisz” to na konto, powiedzmy na 3% rocznie? Prawie dwukrotnie więcej. Ach, przecież nic nie musiałeś robić po odejściu w niepamięć PRLu, i byś po 25 latach wolności był dwukrotnie bogatszy. Ale tak nie jest. Bo jest „inflacja”.

Ba, inflacja stała się „strategią” i oto NBP zeznaje: Od 1999 r. w realizacji polityki pieniężnej wykorzystuje się strategię bezpośredniego celu inflacyjnego. W jej ramach Rada Polityki Pieniężnej określa cel inflacyjny, a następnie dostosowuje poziom podstawowych stóp procentowych NBP tak, by maksymalizować prawdopodobieństwo osiągnięcia tego celu. Od początku 2004 r. Narodowy Bank Polski realizuje ciągły cel inflacyjny na poziomie 2,5 proc. z dopuszczalnym przedziałem wahań +/- 1 punkt procentowy.

A więc to Narodowy Bank Polski tak steruje stopami procentowymi, aby inflacja wahała się pomiędzy 2,5 a 3,5%. Po co? Właśnie po to, abyś nie zauważył (nie odczuł jak żaba gotująca się garnku) procesu wywłaszczania. Weźmy znów ten nasz majątek w wysokości 1 zł i zobaczmy co z tym się stanie po latach. Tak zwana inflacja pełzająca to np. 5%, która jak podaje propaganda, nie powoduje zakłóceń w przebiegu procesów gospodarczych, poddająca się kontroli i policzmy ile z naszego tysiąca zostanie za naszego życia:

inflacja

Jeżeli „przeżyjesz” 104 lata to legalnie doznasz wywłaszczenia na rzecz państwa całości majątku, bez prawa do odszkodowania, dla niepoznaki zwaną „inflacją„, a w prawie określaną Konfiskatą. Ale jeżeli odłożysz pierwsze zarobione pieniądze to po 45 latach ciężkiej pracy 90% tego pójdzie w niepamięć. Już po 20 latach 64% będzie nie twoje. Jak można zobaczyć na wykresie wysokości inflacji w Polsce pomiędzy 1987 a 2000 rokiem po prostu zostaliśmy „ograbieni” poprzez hiperinflacje, ale do dziś jesteśmy karmieni, że przecież żyliśmy źle, a dziś jest „lepiej”. Co oznacza 600% inflacja nawet przez 1 rok? Że twój majątek w pieniądzu po prostu przewędrował do tych, którzy zamówili imprezę w 1989. Dziś Cię wywłaszczają za pomocą NBP w tempie 3,5% rocznie (po 20 latach zabiorą ci „tylko” połowę)

Inflacja w Polsce w latach 1950–2007
Inflacja w Polsce w latach 1950–2007

Ale nie martw się, są tacy, których się okrada znacznie szybciej.

World_Inflation_rate_2010

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s