Reparacje wojenne lub kto cię gnoi

Właściwie w głowach bateryjek wywołało to odruchy wręcz rewolucyjne, uznano polski rząd za zdrajców, a co niektórzy zaczęli marzyć, że może uda się dostać jakąś kasę od Niemców za straty II wojny światowej, a od Rosjan za ich okupacje. Jak to, polski podatnik ma płacić komuś, kto nawet nie jest obywatelem Polski, a nam nikt nie płaci?! Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie!

Ale najpierw spójrzmy co wywołało taką reakcje. Publikacja Raphaela Ahrena w „The Times of Israel„:

The Times of IsraelA więc szybko policzono, że kasa z Polski wypływa i znów nas ktoś okrada! Czemu dziś podnoszę ten temat? Bo my wciąż wierzymy, że nam się należy, że to tamci zrobili nam krzywdę, że żyjemy źle bo…

Oczywiście bateryjka czyta co serwują media i mało zagląda na strony rządowe, aby zobaczyć co Polski rząd zmienił w prawie. Jak więc bateryjka to zinterpretowała? „Polska ma wypłacać odszkodowania za holocuast Żydom” – stwierdza Elżbieta Morawiec. To nie przeciętny obywatel, to doktor KUL, autorka licznych książek. Helo, wypłacamy dodatki do emerytur od od 1982 r. osobom, które posiadały obywatelstwo polskie lub posiadały je w czasie podlegania represjom albo prowadzenia działalności kombatanckiej.

Jeśli chodzi o tematykę odszkodowań wojennych, zarówno w stosunku do Niemiec jak i Rosji sprawa jest otwarta i do wygrania. – Krzysztof Kopec, 2013

Tak właśnie myślimy, ktoś nam jest winien, więc walczmy. Z dużym prawdopodobieństwem mogę stwierdzić, że pracujący Niemiec czy Rosjanin mają żadne powiązania z tym co się wydarzyło. Urojenia spotęgowane propagandą. Rozsądek podpowiada, że ideą reparacji wojennych było obciążenie sprawców kosztami w taki sposób, aby ich agresja po prostu nie była opłacalna. Idea słuszna, ale wprowadzono ją do życia zupełnie w innym celu i dziś bateryjkom się wydaje, że jest to zadośćuczynienie. Za pomocą prostych machinacji, manipulacji i propagandy zupełnie przeniesiono koszt ze sprawców na wykonawców i pokolenia bezmyślnych bateryjek.

Nie będę wchodził za głęboko w historię, kiedy to Francuzi po przegranej wojnie z Prusami wypłacali „pożyczone” pod procent złoto, a następnie Niemcy po przegranej wojnie wypłacali Francuzom. Otto von Bismarcka „na tron” zaprowadzili Rothschildowie i właśnie Bismarck wprowadził tam parytet złota.

Pominę na chwilę inicjatorów, sponsorów (o czym pisałem i jeszcze nie raz napiszę w artykułach z serii „ile lat w niewoli”) i realnych spadkobierców zysków i skoncentruję się na tych, których widać gołym okiem – Niemców.

Wiemy, że 1 września 1939 roku z rozkazu Hitlera wojska niemieckie wkroczyły po zbombardowaniu Wielunia na teren II Rzeczpospolitej i aż do 1945 roku wdrażali politykę opisaną jeszcze w książce Mein Kampf (pol. Moja walka) napisaną przez Adolfa Hitlera podczas jego pobytu w więzieniu w Landsbergu. Znaleźli się nawet tacy, którzy wycenili ludzkie życie i wystawili rachunek. Aby te pieniądze uzyskać, pracujący Niemiec musi oddawać cześć wytwarzanych dóbr i tym samym nam tę szkodę pokryć. Oczywistym jest, lecz nie dla bateryjki, że może to uczynić do wieku emerytalnego, a później to już po ptokach. W Niemczech wiek emerytalny wynosi 65 lat (choć nie dla wszystkich). Sprawca więc mógł pracować do…1986 roku. Domaganie się dziś od dzieci wypłacania nam kasy jest więc naruszeniem prostej zasady. Człowiek ma prawo nie dziedziczyć długów swoich rodziców.

Więc dziś liczyć na odszkodowanie to liczyć, że obywatel Niemiec (czy Rosji, Białorusi, Ukrainy, Litwy, Łotwy, Estonii i t.d., bo republik było 15), który fizycznie jeszcze pracuje i jest w stanie nam przekazywać wytworzone przez siebie dobra, będzie frajerem, a zatem i rząd Niemiec (czy Rosji) będzie na tyle „uległy”, że na to pójdzie. Nie mówię tutaj o stronie honorowej domagania się, aby obywatel Niemiec czy Rosji urodzony po 1950 roku miał wypłacać komukolwiek zadośćuczynienie za krzywdy ojców.

Największą krzywdę Tobie, bateryjko, robi twój niewykształcony mózg.

Aby poczuć jak to się stało, że dziś żyjesz gorzej niż Niemiec (i pewnie myślisz, że żyjesz gorzej niż przeciętny Rosjanin, skoro oczekujesz od Rosji odszkodowań) to posłużę się prostym przykładem. O to najczęstsza forma prezentacji inflacji:

inflacja

A więc w górę. Jest to pewna manipulacja, która ma ukryć przed Tobą prosty fakt. Otóż inflacja m.in. prezentuje postęp w okradaniu Ciebie i aby to zrozumieć posłużę się prostym przykładem.

Załóżmy na chwilę, że Ty, twoi rodzice lub może nawet dziadkowie przepracowali w Polsce Ludowej i byli w stanie odkładać co miesiąc pewną wartość określaną w pieniądzu. Na chwilę usuńmy na bok inflacje i załóżmy, że pomiędzy 1945 a 1988 odkładał taki obywatel wartość dzisiejszych 1 000 zł miesięcznie, a więc na koniec 89 roku mógł posiadać na koncie  516 000,00 zł i już w III RP mogłeś bez problemu nabyć prawie każdy samochód lub całkiem pokaźną nieruchomość. Dlatego jednak nie mogłeś? Bo Cię okradli.

żytoPieniądz, to jak wiemy, towar. Towar, który ułatwia wymianę gospodarczą. Tak niestety się stało, że obarczono pieniądz też drugą cechą, przechowywania majątku lub dóbr w czasie. Niestety słabo do tej roli się nadaje (bo początkowo służył właśnie wymianie, a nie kumulacji), dlatego zmieńmy postać przechowywania tego majątku. Załóżmy, że zamiast tysiąca na miesiąc obywatel odkładał odpowiednią ilość… ropy. Eksportujemy żyto, więc śmiało można wyobrazić, że je wymieniamy na rynkach międzynarodowych na ropę. Tona ropy kosztuje 5 740,00 zł, a tona żyta 560,00 zł. Aby kupić 1 tonę ropy musisz przepracować 1,3 miesiąca przy zarobkach średnio 4,5 tyś zł. I wytworzysz powiedzmy ponad 8 ton żyta. Wymieńmy więc nasz majątek po 43 ciężkiej pracy na ropę. Mamy więc prawie 90 ton. Wyobraź sobie tę ilość. Na tej ilości mógłbyś przeciętnie przejechać 1 498 250,00 km, co daje 23 tyś km rocznie od urodzenia aż do wieku emerytalnego.

1 498 250,00 km.

Ale co tak naprawdę prezentuje inflacja? To, że w 1989 roku pieniądze straciły 59% swojej wartości. Oznacza to, że aby nabyć 1 tonę ropy musisz pracować już nie 1,3 miesiąca…I ten sam wykres przedstawiający inflacje w latach 1988-1994 można zaprezentować w postaci miesięcy, które musiałeś przepracować, aby uzyskać taką samą ilość ropy.

praca

Jak widać w 1994 roku musiałeś już pracować nie 1,3 miesiąca, tylko prawie rok. Oznacza to, że Zachód dalej ci dawał 1 tonę ropy, a ty zamiast 8 ton żyta już 92,5.

Dziś ta grabież jest nazywana Transformacja systemowa w Polsce. Dziś jej sprawcy nadał są na wolności pracują, ale nie wypłacają ci reparacji. Nie jesteś w stanie określić ich narodowości czy państwowości, a zatem i zażądać od ich rządu kompensacji.

cysternaAle wróćmy do naszej ropy w naszym skarbcu. Mieliśmy w 1988 roku prawie 90 ton. To prawie dwie cysterny. Rozmieściłeś tę ropę u siebie na ogródku? No cóż, przez pierwszy rok „wyniesiono” z niej ‚trochę” i pozostało tylko 56,6 ton. I każdego roku po trochę. Aby więc nakreślić wpływ inflacji w latach 1988-1994 na poziom ropy w twoich cysternach zaprezentuje taki o to grafik:

paliwo

Ile ci pozostało w 1994 roku? 0,102 kg lub inaczej mówiąc 102 gramy. Ile km przejedziesz na tej ilości ropy?

0 km.

I nikt nie płacze, nikt nie wzywa rządy o zwroty, kompensacje, reparacje. Nikt nie wyzywa od żydów i nie liczy ile tak naprawdę była warta gospodarka w 1978, a za ile wybudowany w czasie PRL majątek został sprzedany.

Polska Ludowa była jaka była, ale pomiędzy 1989 a 1994 rokiem okradziono Cię ze wszystkiego co zarobiłeś, a ty jeszcze co roku hucznie obchodzisz rocznicę Święta Wolności. Tu mogę się z nimi zgodzić, To było ich zwycięstwo i początek ogromnej zmiany.

Reklamy

One thought on “Reparacje wojenne lub kto cię gnoi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s