Samoobrona Donbasu – część I

Jak jest naprawdę po stronie separatystów? Kto walczy i kto dowodzi? Przedstawiam tobie fotoreportaż Rosjanina, który spędził koło tygodnia wraz z separatystami na terytorium wschodniej Ukrainy. Zaczynamy?

01. Facet przyleciał do Rostowa nad Donem wraz zebraną w Moskwie pomocą humanitarną i samochodem wraz z dowódcą pododdziału separatystów przejechał do rosyjskiego Donecka.

01
02. Przez dwie i pół godziny udało się wypytać o niektóre aspekty wojny, choć nie na wszystkie dowódca chętnie odpowiadał. Lecz udało mu się uzyskać na tyle dużo informacji, że po przyjeździe stwierdził, że kompletnie nie zna rzeczywistości ukraińskiego konfliktu. Po rozmowie swoją wiedzę podsumował krótko: Wiem, że nic nie wiem.
02

03.W rosyjskim Doniecku przeczekali noc, aby nad razenm wyruszyć w kierunku bazy bojowników po stronie ukraińskiej. Mieszkanie jest wykorzystywane jako tymczasowy przystanec dla bojowników i uchodźców, gdzie w chwili pobytu autora przebywało kilka osób z Kramatorsku. Warunki jak widać dość spartańskie, bez kibla, wody i kuchenki.
03
04.Wśród osób, które przebywały w mieszkaniu znałazł się ochotnik, który chciał dołączyć do separatystów. Wystarczyło spojrzeć mu w oczy, aby zrozumieć, że to nie ściema. Zupełnie puste spojrzenie, jak by go nie było. Nad raznem przedstawiono go dowódcy.

– Przecież go nawet nie znam, Skąd się wziął przynajmniej?
– Kapitanie, chłop bardzo dobry. Potrafi walczyć. W Czeczenii przez dwa lata był snajperem. Weź go, on jest w porządku.
– Dobrze, pomyślę.
04
05. Chłopak się przebrał i całą noc spędził w kuchni w oczekiwaniu. Dowódca tymczasem nocował w aucie.
05

06. Nad razem w czwórkę dwoma samochodami udaliśmy się w kierunku Ukrainy. Chłopak jechał z nami. Na granicy, o przekroczeniu której mogłem tylko się domyślać gdyż nie ma tam żadnego oznaczenia, czekał na nas przewodnik. Przewodnik za opłatę przeprowadza przez granice bojowników. To za jego pośrednictwem bojownicy nie mają żadnego problemu ze strażą graniczną, która czasem się pojawia w okolicy.
06

07. Po kilku kilometrach pozostał nas i zawrócił: przebywaliśmy już na terytorium Ukrainy i mogliśmy się poruszać samodzielnie. Chłopcy w innym aucie wyciągnęli broń, odkładając na sąsiednie siedzenie.
– A ty masz coś? – zapytał dowódcy.
Tamten w milczeniu otworzył schowek i wyciągnął granat, a następnie wrzucił z powrotem.
07

08. Wkrótce dostaliśmy się do jednej z baz znajdującej się po drodze i poproszono go o nie robienie zdjęć. Lecz po kilku minutach dowódca tej bazy wręcz zachęcił chłopaka.
– Misza, możesz tu porobić zdjęcia, jeżeli chcesz. Tylko nie rób zdjęć w tym kierunku i moich ludzi nie filmuj. Co najmniej nie twarzy.

Bojownicy w pośpiechu przykrywali oznakowanie pojazdów tym co leżało na ziemi.

08

09.
09

10.
10
11.
11
12. Bojownicy mają bardzo podstawowe warunki życia, lecz broni mieli pod dostatkiem.
12
13.
13
14.
14
15.
15
16.
16
17.
17
18.
18
19.
19
20.
20
21. Jeden z chłopaków zaproponował postrzelać do pustych puszek do piwa z pistoletu z tłumikiem PB.
21
22.
22
23. Później od niego dostał kamizelkę kuloodporną.
– Hej, czemu mu moją oddajesz, swoja oddaj? – zapytał jeden z bojowników.
– Moja jest mi niezbędna, a ty i tak masz dwie.
– Kurcze, dopiero wczoraj ją wyczyściłem.
23
24. Wszyscy byli profesjonalnymi najemnikami z Rosji, którzy mieli za sobą już kilka konflików. Facet, który sprezentował kamizelkę pochwalił się, że to już piąty z kolei jego konflikt zbrojny.
– Brałem udział w wojnach w Czeczenii, później w Abchazji… Choć tam tylko przez 4 dni. A ty przecież w Syrii też byłeś – zwrócił się do towarzysza broni.
– No tak, w maju tam byłem. W czterdziestu tam byliśmy, udało się nam raz oddział znacznie liczniejszy rozwalić. Ilu nas tam było? – zapytał trzeciego.
No tak, coś koło tego. I z uśmiechem zwrócił się do fotografa: – My tu wszyscy się znamy, wcześniej gdzieś się spotykaliśmy. Wiesz, we wszystkich krajach walczą ci sami ludzie, tylu znajomych za każdym razem spotykasz, nie uwierzysz. 

Najemnik miał 37 lat. Z informacji, którą uzyskał facet, ten zarabia w przeliczeniu ponad 5 tyś. zł tygodniowo.
24
25.
25
26.
26
27. Zniszczone pojazdy armii ukraińskiej z charakterystycznymi dwoma biały pasami.
27
28.
28
29. Skutki trafienia z haubicy.
29
30. W celu uniknięcia zbytniego zainteresowania, rejestracje zmieniono na ukraińskie.
30
31.
31
32.
32
33. Przyjechali do bazy docelowej, gdzie było z 15 osób. Wiekowo ludzie od 20 do 50 lat.
33
34.Po pół godzinie dowódca przekazał mu broń:
– To będzie twój osobisty Kałasznikow. Umiesz strzelać?
– Hm.. nie bardzo.
– To nic, pojedziemy i poćwiczymy na strzelnicy. Wszystko jest proste, popatrz. – facet przeprowadził szybkie szkolenie.
34
35.
35
36.
36

Z tymi bojownikami spędził kolejny tydzień.

Samoobrona Donbasu – część II

 

 

Advertisements

One thought on “Samoobrona Donbasu – część I

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s