Czyj jest Krym?

W związku z trwająca demagogią ( jak mawiał Tukidydes, demagog prowadzi lud schlebiając jego próżności) o tym, że Krym powinien wrócić do Ukrainy, bo… [wstaw odpowiedni powód], pomyślałem, że nie wiele wiemy o tym co się wydarzyło i o realnych powodach przekazania Krymu. Ale najpierw, zdefiniujmy co oznacza „czyj” w sensie terytorium.

To, że jeżeli armia Państwa B wkroczy na to terytorium, to ona obowiązkowo zostanie zaatakowana przez armię państwa A. To i oznacza, że terytorium przynależy do Państwa A. Więc w marcu 2014 Krym był terytorium niczyim, a teraz jest rosyjski. Można pluć na ekran i wypisywać je życzenia, ale przynajmniej trzeba zdawać sobie sprawy, że De iure nie zawsze oznacza de facto. Przykładów jest mnóstwo. Abchazja, Osetia Południowa. De iure Osetia Południowa to może i gruzińska, a de facto osobne terytorium pod protektoratem Rosji, co zostało dość jasno zakomunikowane w tak zwanej wojnie pięciodniowej. I znów, możemy się zgadzać lub nie, nazywać to agresją Rosji na Gruzję, de facto to niepodległa Republika Osetii Południowej.

Nie tak dawno temu terytorium w Iraku i Lewancie Państwa Islamskiego było terytorium Iraku i Syrii, a teraz należy do  stów. Kiedyś terytorium dzisiejszych Stanów Zjednoczonych należało do Indian, ale przyszli i odebrali. Nie było żadnego „referendum” czy rezolucji ONZ.

Jak się pojawiły „międzynarodowo uznane granice”? W wyniku wojen. Kiedy wszystkie kraje sprawdzają,  „czyje” terytorium, poprzez inwazje, mamy „kocioł”. Dlatego na pewnym etapie pojawia się konsensus „najważniejsze, aby wojna się skończyła”, granice są uznawane za nienaruszalne, a przeciwko państwu A, które zaatakowało obce terytoria się międzynarodowa koalicja. W taki sposób, „czyje terytorium”, określa się nie tyle co przez stacjonującą tam armię (bo kto by się bał dzisiaj polskiej armii?), tylko przez możliwości „społeczności międzynarodowej” przywrócić siłą zbrojną naruszone granice. Zaatakował Husajn Kuwejt (zachęcony co prawda przez stosowne siły amerykańskie), dostał w czapę – granice Kuwejtu nie są „naruszalne”. Zaatakowało Państwo Islamskie Irak i ogłosiło zwycięstwo – granicy Iraku są „naruszalne”. Nie ma takiego państwa – Irak. No i jeżeli na poważnie, nie ma już też żadnych międzynarodowo uznanych granic. Każdy teraz pilnuje własnej dupy granicy.

Więc „czyj Krym” to kwestia wcale nie w gestii większości narodowej danego terytorium czy nawet OZN. To kwestia, jak i pozostałych granic, nowej wojny światowej.

Jedyna nadzieja, że ludzie uczą się po szkodach i tym razem wojna z wykorzystaniem broni 21 wieku będzie mniej niszczycielska dla ludności cywilnej, a bardziej dla sił zbrojnych. Ale jak pokazuje konflikt na wschodzie Ukrainy, nadzieja matką głupich.

Advertisements

2 thoughts on “Czyj jest Krym?

  1. Bez wodki nie rozbierosz.
    Od czasów wojen napoleońskich trwa proces handlowania wojną i pokojem,który militaryzuje się na Ukrainie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s