Hipoteka, dlaczego powinna być zakazana

Co dzisiaj jest bardzo popularne, a bardzo niszczące – to hipoteka. Bateryjki myślą, że skoro mieszkanie to podstawowa życiowa potrzeba, bo czlowiek nie ma gdzie mieszkać, więc musi mieszkanie kupić. Skoro na starcie pieniędzy brak, to hipoteka, to taka ręka ratująca dla niewolnika pracownika od kapitalisty. Najczęściej motywują to tym, że bardzo często rata jest niższa lub równa wysokości wynajmu. Więc nie ma wyboru. Lecz z hipoteką jest jeszcze gorzej. To po prostu pańszczyznaPo co w ogóle „kupować” mieszkanie? Przecież jeżeli się zastanowisz, to dojdziesz do oczywistego wniosku, że hipoteka to nie kupno, a bardzo droga „wersja” wynajęcia mieszkania od banku, który przy tym za nic nie odpowiada. Gdyż dopóki mieszkanie lub dom nie zostały wykupione, zapis w księdze wieczystej wprost wskazuje, że jest własnością banku.

Dlatego z mieszkaniem wszystko jest prostsze: niezbędny jest system państwowcy mieszkań lub domów do wynajęcia. Nie masz kasy kupić? – Wynajmuj od państwa, może nawet z możliwością wykupu. Samo odsunięcie „biznesu” od tej działki zmniejszy ceny kilkakrotnie, a nie o kilka procent.

Zakup mieszkania to w ogóle zły rynkowy mechanizm: on zmniejsza mobilność ludności. Masz mieszkanie w Łodzi, a praca jest w Warszawie. Spróbuj się przeprowadzić tam. A za parę lat do Poznania lbu Wrocławia, a następnie za 3 lata do Gdańska. Z kupionym mieszkaniem? Wynajmując ten problem znika.

Hipoteka to jedno z najgorszych rzeczy jakie otrzymaliśmy od rządów liberałów. To o wiele gorsze niż jednarazowe odebranie oszczędności na początku kariery III RP.

Poprez hipotekę ceny mieszkań wystrzeliły w góre parokrotnie, dając zarobić właścicielom banków. Ceny mieszkań dziś są zaporowe dla dużej części społeczeństwa i co gorsza, w miarę amortyzacji poPRLowskich mieszkań większość społeczeństwa zostanie płynnie zmieniona w chłopów przywiązanych do miejsc zamieszkania.

home

Czy istnieje „wyjście”? Oczywiście.

Już o tym wspomniałem: mieszkanie w ogóle nie trzeba kupować na własność.
Tu jest historyczny mit: W PRL (jak i w całym „łagrze” komunistycznym) mieszkania za damo nikt „nie dostawał”.
W PRLu mieszkania dawano w wieczyste użytkowanie do śmierci: przez cały czas właścicielem było Państwo. I niczego strasznego w tym nie było.

W ogóle dla czlowieka według wielu przyczyn wynajmowanie jest znacznie lepsze niż kupowanie. Podstawowy powód – zakup mieszkania przez prywatną osobę poprzez hipotekę nie tylko robi z tej osoby niewolnika nie wiadomo kogo i „hedginguje” ryzyka banków, ale i pozostawia „pseudo właściciela” sam na sam z nieprzewidywalnością rynku.

Oprócz tego jak wspomniałem, kupno mieszkanie obniża mobilność, kluczową przy kapitaliźmie. wypowiedzieć umowe najmu, to kwestia tygodni, góra miesiąca. Sprzedaż mieszkania nawet ze stratami to zdecydowanie większa zabawa. Mieszkania jednak to niezbyt „ruchliwy” na rynku towar. Robienie kariety z kupionym mieszkaniem ogranicza się do jednego miejsca, co zdecydowanie zmniejsza możliwości pracy tu dwa lata, później dwa lata za granicą i t.d. Polak kupuje mieszkanie, Niemiec wynajmuje. Kupno mieszkania jest zdecydowanie gorsze niż obowiązek rejestracji stałego pobytu.

Inne wyzwanie, że zajmować się budową i eksploatacją mieszkań do wynajęcia nie powinny firmy, tylko Państwo. Państwo powinno przełączyć moce na budowanie mieszkań i domów o róźnych standardach i otrzymywać z tego tytułu dochód, odbierając go banksterom.

Jedyna różnica od PRL powinna być taka, że obsługą mieszkań, należących do Państwa, mogą się zajmować firmy prywatne, wynajęte do tej roboty. Pod jednym warunkiem – dochód będzie wyliczany na podstawie odgórnie ustawionego procentu od ogólnego przychodu, które otrzyma Państwo.

To w ogóle jedna z metod połączenia interesów państwa i firm prywatnych – państwo nie powinno „zbierać podatki”, wręcz przeciwnie, „płacic podatek z obrotów” biznesowi proporcjonalnie temu, co biznes wniesie do Państwa. Więcej wpłacił, więcej otrzymał.

Polskie społeczeństwo jeszcze nie zrozumiało, że przy socjalizmie pracuje się tam, gdzie się mieszka. Przy kapitalizmie – mieszka się tam, gdzie jest praca.

Efekt jest prosty.

Hipoteka poprzez swoje istnienie podwyższyła ceny mieszkań. Gdyby hipoteki nie było, mieszkanie w Warszawie można by było nabyć za 40 000 zł, a nie 200 000 zł. I te 200 000 to pod warunkiem, że kupujesz za gotówkę. Cena mieszkania dla wielbiciela hipoteki – 320 000 zł.

A bateryjki myślą, że  na mocy ukazu z 18 marca 1864 r. wydanego przez cara Aleksandra II zniesiono pańszczyznę na terenie Królestwa Polskiego. Nie, przejęto do szerszego stosowania jej nowszą i bardziej wyrafinowaną odmianę. Całą różnica polega na tym, że chłop znał własnego właściciela, po imieniu. A dziś to całkowicie anonimowe, bo bank sprzedaje te zobowiązania nie wiadomo komu.

Jedyna różnica od PRL powinna być taka, że obsługą mieszkań, należących do Państwa, mogą się zajmować firmy prywatne, wynajęte do tej roboty. Pod jednym warunkiem – dochód będzie wyliczany na podstawie odgórnie ustawionego procentu od ogólnego przychodu, które otrzyma Państwo.
To w ogóle jedna z metod połączenia interesów państwa i firm prywatnych – państwo nie powinno „zbierać podatki”, wręcz przeciwnie, „płacic podatek z obrotów” biznesowi proporcjonalnie temu, co biznes wniesie do Państwa. Więcej wpłacił, więcej otrzymał.

Kontynuacja.

Reklamy

7 thoughts on “Hipoteka, dlaczego powinna być zakazana

  1. czyli PRL bis. Bateryjki nie zrozumiały, że w kapitaliźmie liczy sie mobilność, jednocześnie chcesz zastąpić kapitalizm – socjalizmem (czyli państwowymi mieszkaniami) w którym mobilność nie ma znaczenia. Nie tędy droga

      1. socjalizm widzialem, ich twor – czyli domy ‚bez hipoteki’ po 40 latach na listach oczekujacych tez. Na kapitalizm z utesknieniem czekam. I zeby nie bylo nie jestem zwolennikiem brania kredytu na mieszkania – to nowoczesna forma niewolnictwa i co do tego wydaje mi sie ze sie zgadzamy

      2. Widziałeś to, co nazwano „socjalizmem”. Socjalizm miał być stanem pośrednim do komunizmu. Karol Marks to bardzo dobrze opisał.

        Nie wiem na jaki kapitalizm czekasz, więcej nie będzie.
        Propozycja, o której napisałem nie jest „socjalizmem”.
        Czy domy po 40 latach na listach oczekujących czy w ogóle brak perspektyw na kredyt i po 40 latach, to kwestia oceny każdej konkretnej rodziny.
        Jak nawet sama nazwa wskazuje, kapitalizm pozwala czerpać korzyści nie z pracy, tylko z kapitału.
        My bardzo chętnie porównujemy kraj socjalistyczny z tak zwaną wizytówką kapitalistyczną. Porównaj Liberię i P.Koree i nie jestem taki pewny, czy tu wyjdzie na lepsze kapitalizmowi.

  2. „Gdyż dopóki mieszkanie lub dom nie zostały wykupione, zapis w księdze wieczystej wprost wskazuje, że jest własnością banku”

    Bzdury. Poczytaj o konstrukcji ksiegi wieczystej.
    Doucz się a dopiero zacznij cos pisac.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s