Mity o Polsce Ludowej lub jak my „pamiętamy” socjalizm.

Nie tak dawno oburzono się na moją ocenę hipoteki, a właściwie na sposób rozwiązania. Cóż, dobra krytyka zawsze mile widziana. Ale opieranie się o mity, nie. Od razu chcę uspokoić, że poniższe trzeba traktować nie jako reklamę socjalizmu, ani jak sugerował czytelnik, powrotu do starych metod. W ocenie jednak minusów nie wolno się opierać o propagandę.

socjalizm widzialem, ich twor – czyli domy ‚bez hipoteki’ po 40 latach na listach oczekujacych tez. – Krzysztof Tomczyk

Zwrócę Twoją uwagę na fakt, że potocznie zwany okres, Polska Ludowa (czyli Państwo to w okresie 1945-1989) to stwór, który przetrwał 44 lata. Rozumiem, że te 40 to faktycznie „ponad 20”, bo tak twierdzi propaganda:

20_lat

Ale spójrzmy na naszą rzeczywistość:

Jakbyśmy nie nienawidzili PRL, liczby mówią same za siebie. W 1970 roku minęło równe 25 lat po wojnie i faktycznym początku „socjalizmu” na terenie Polski. W 1970 roku do użytku przekazano  194 200  mieszkań. Rekord PRL, czyli 1978 rok  – 284 000  mieszkań.

„Według wstępnych danych, w okresie styczeń-lipiec 2014 r. oddano do użytkowania 78.769 mieszkań, tj. o 2,7% mniej w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku i o 1,2% mniej niż odpowiednio w 2012 r.”

Po 24 latach III RP dosięgliśmy wyniku  146 122, czyli jakieś 75% „wydajności” PRL. Ten rok nie zapowiada się lepiej.

Nawet propaganda to potwierdza:  Budownictwo PRL było ofiarą priorytetów partii komunistycznej. Mimo to budowano w tym okresie więcej mieszkań niż we współczesnej Polsce.

Jakie domy ‚bez hipoteki’ po 40 latach?

Tak i owszem, mieszkaniowego niezaspokojenie potrzeb mieszkaniowych towarzyszyło Polakom przez cały okres PRL (później zresztą również). Jak ustalił Mirosław Gorczyca o ile w 1950 r. liczba mieszkań wynosiła 5,9 mln (z tego w mieście 2,8 mln , na wsi 3,1 mln), to w 1960 r. – 7,0 mln (3,5 mln i 3,5 mln), w 1970 r. – 8,1 mln (4,5 mln i 3,6 mln) , w 1978 r. – 9,3 mln (5,7 mln i 3,6 mln), a w 1988 r. – 10,7 mln (7,0 mln i 3,7 mln). W dziesięcioleciu 1978-1988 liczba mieszkań zwiększyła się o 15%, z tego o 22% w miastach i o 4% na wsi przy znacznym zróżnicowaniu regionalnym tej dynamiki.

W latach 1956–1960 zbudowano ok. 1,2 mln izb, a w latach 1961–1970 – 1,7 mln lokali. W trakcie Narodowego Spisu Powszechnego w 1988 r. stwierdzono, iż na 10717 tys. mieszkań przypadało 11967 tys. gospodarstw domowych. Oznaczało to przewagę liczby tych ostatnich nad mieszkaniami wysokości 1250 tys.

Polecam lekturę postulatów strajkowych z lat 1970-1971 i 1980. 21 postulatów pracowników Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego i Stoczni Remontowej z 18 grudnia 1970 r. zawierało żądanie „stworzenia odpowiednich warunków do zwiększenia budownictwa mieszkaniowego oraz sprawiedliwego rozdziału mieszkań bez ulg dla uprzywilejowanych grup społecznych”.

Jak III RP rozwiązała ten problem? Przerzuciła ze swoich bark na barki bateryjek. Teraz funkcjonuje sprawiedliwy rozdział mieszkań bez ulg dla uprzywilejowanych grup społecznych.

Hura! 25 lat wolności. 

PS I jak ktoś rzuci „nie tędy droga”, to niech przynajmniej wskaże efektywniejszy sposób, a nie bazuje na tym, że socjalizm widziałem.

Advertisements

11 thoughts on “Mity o Polsce Ludowej lub jak my „pamiętamy” socjalizm.

  1. Statystyka – na tym zawsze polegniesz. Budowano tyle a tylu ludzi czekało. Nie narzucaj ludziom rozwiązań – uwierz mi sami sobie poradzą.
    Ogólnie problemem jest ten system, który nie szanuje własności prywatnej. A rozwiązanie odgórne jest jedno – niech państwo nie przeszkadza mi w tym co chce zrobić na własnej ziemi, dopóki nie szkodzi to nikomu.

    1. Wiem, statystyka, rzecz brutalna, wyprowadza wszystkie mity tam gdzie jest temu miejsce.
      W okresie 1945-1970 wybudowano 24,1% wszystkich obecnie użytkowanych mieszkań.
      W okresie 1989- 2013 – 19,3%.
      W lutym 1946 r. pierwszy powojenny spis ludności wykazał 23,7 mln mieszkańców
      1970 r -32,7 mln, czyli mamy +38%
      1989-2013- +1%

      Tylu ludzi czekało, bo państwo odpowiadało za to, dziś nie ma o tym ani słowa w Konstytucji – ma tylko stwarzać warunki.

      Jak ludzie sobie radzą widać było w okresie inflacji. „Ten system” czyli IIIRP nie jest niczym innym niż PRL poza zmianą hasła „socjalizm” na „kapitalizm”.

      1. tak są trzy rodzaje kłamstwa: kłamstwo, bezczelne kłamstwo i statystyka. Budowało się bo trzeba było odbudowywać kraj po zniszczeniach – brakowało mieszkań – PRL poradził sobie tak dobrze, że na wybudowanie mieszkań dla tych wszystkich biednych ludków nie starczyło 40 lat. Potem po pseudo zmianie – bo tu się zgadzam niewiele się zmieniło poza nazwą (nie licząc pierwszych kilku lat i reformy Wilczka) – rynek jakoś zniwelował te braki. Jak sam wskazujesz przyrost nie napędzał budowy więc i mniejsza ilość budowanych mieszkań (to tylko jeden z czynników)… Problemem cały czas jest szalejący socjalizm – a pomysł budowy mieszkań przez państwo jest utopią przerabianą już wiele razy. Ciężko spodziewać się innych efektów proponując wciąż to samo rozwiązanie

      2. „Budowało się bo trzeba było odbudowywać kraj po zniszczeniach”
        Tu się zgodzę – budowało się bo trzeba było. Tylko, że nie tylko mieszkania. 57,2% wszystkich mieszkań dziś to „pomysł” budowy mieszkań przez państwo, który według Ciebie jest utopią.
        Z pewnością chcesz powiedzieć, że dziś nie ma problemów z mieszkaniami i kto chce, ten ma.
        Socjalizm – to stadium przejściowe od kapitalizmu do komunizmu.
        Czym jest kapitalizm? To system ekonomiczny w większości oparty na prywatnej własności środków produkcji .
        Czym jest komunizm? To system ekonomiczny, gdzie prywatna własność środków produkcji nie występuje.
        I o ile kapitalizm w czystej postaci jako stary ustrój występował, to komunizm – NIGDY. Dziś obserwujemy ukierunkowanie do czystego kapitalizmu – liberalizm popycha w tę stronę.
        W Polsce Ludowej priorytety były inne, bo oprócz mieszkań trzeba było przede wszystkim odbudowywać gospodarkę. IIIRP nigdy nie była w stanie zagrożenia zbrojnego, PRL – ciągle.
        Dziś zachód nie stosuje sankcji, które stosował wobec całego bloku wschodniego i zwłaszcza od 23 grudnia 1981 r.

        Stoimy przed pytaniem o to, czy dalej chcemy systemu, który służy jedynie garstce najbogatszych.

  2. „Z pewnością chcesz powiedzieć, że dziś nie ma problemów z mieszkaniami i kto chce, ten ma.”
    Nie z pewnością nie każdy ale większość ma takie możliwości – tak zapewne duża część z nich musi wziąć kredyt ale są też inne rozwiązania. Na pewno nie ma problemu z wynajmem mieszkań – tych jest pełno – masz więc rozwiązanie swojego problemu – wynajmij mieszkanie na rynku jak nie masz możliwości go kupić

    „Socjalizm – to stadium przejściowe od kapitalizmu do komunizmu”
    Rozumiem, że się z tym zgadzasz? W takim razie moim zdaniem zmierzamy właśnie w tym kierunku. Od ‚kapitalizmu’ końca lat 80 i początku 90 do socjalizmu w coraz bardziej widocznej postaci obecnie.

    „Dziś obserwujemy ukierunkowanie do czystego kapitalizmu – liberalizm popycha w tę stronę”
    Niestety zgodzić się z tym nie idzie. Jak dla mnie niewłaściwe wnioski – coraz większa biurokracja, rosnąca kontrola państwa nad obywatelem, angażowanie się organów publicznych w coraz więcej gałęzi gospodarki (państwo stanowi zawsze nieuczciwą konkurencję dla prywatnego przedsiębiorcy), to tylko kilka przykładów zaprzeczających tezie liberalizacji, która prowadzi do kapitalizmu. Jest odwrotnie – odchodzimy od liberalizmu lat 90 dążąc ku socdemokracji/korpokracji – co doprowadzi wcześniej czy później do tragedii.

    „Stoimy przed pytaniem o to, czy dalej chcemy systemu, który służy jedynie garstce najbogatszych.”
    Nie niechcemy rządów bankierów i korporacji – czyli zaprzeczenia kapitalizmu

    1. „większość ma takie możliwości” – czarujesz. Liczby! Bo tak samo większość w PRL miała zapewnione mieszkania.
      Gospodarka socjalistyczna wykazywała lepsze tempo – dobry przykład to PKB na mieszkańca ZSSR vs USA, rozwój ZSSR 1930-1960. Ale aby to pojąć, trzeba myśleć, a nie opierać się o odczucia, propagandę i frazesy typu „większość”.

      Powyższe nie ma znaczenia, bo nie zrozumiałeś tego co napisałem odnośnie hipoteki, bo sprowadziłeś to do „tego co było”.

      Nie zauważyłem chętnych do pozbywania się własności do środków produkcji, więc o żadnym kierunku do komunizmu nie ma mowy.

      „Na pewno nie ma problemu z wynajmem mieszkań – tych jest pełno” – znów czarowanie. Z nabyciem Porsche też nie ma problemu – jest tego pełno, co nie oznacza, że każdego stać.

      „duża część z nich musi wziąć kredyt” – problem w tym, że musi zapłacić 630 000 zł zamiast 40 000. Tyle w temacie.

      1. „Gospodarka socjalistyczna wykazywała lepsze tempo – dobry przykład to PKB”
        Tak na papierze. Dlatego też zbudowano mur berliński żeby ludzie z zachodu nie uciekali na wschód, bo człowiek raczej stara się poprawić swój los jak mniemam. Dziwi mnie, że zdecydowanie większy ruch był w drugim kierunku. Mit o raju w komuniźmie obalony. Ogólnie PKB to nie jest dobry przykład do porównań – zobacz z czego obecnie składa się ten współczynnik, jak jest liczony i czar pryska.
        Poza tym mam wrażenie, że ty nie miałeś do czynienia w praktyce z PRL-em i tu jest problem na liczbach to dobrze może wygląda, w praktyce już tak pięknie nie było.

        „Nie zauważyłem chętnych do pozbywania się własności do środków produkcji, więc o żadnym kierunku do komunizmu nie ma mowy.”
        Kompletnie nie rozumiem, co by to miało wnosić. Po rewolucji w Rosji chętnych też nie było, pojawiali się zazwyczaj gdy zobaczyli co grozi za nieoddanie.
        A przykładów, że zmierzamy w stronę socdemokracji i biurokracji jest mnóstwo (to chyba droga odwrotna do liberalizmu?). Weź proszę choćby ustawę o VAT wraz z interpretacjami z roku 2000 i drugą z 2010. Wagowo różnicę czuć, wzrokowo też – swoją drogą ciekawe jak przyrost wagowy tej książeczki za lata 2000-2010 ma się do przyrostu PKB w tym okresie. Może grubsza ustawa wpływa pozytywnie na wzrost PKB (żart) – w skrócie zmierzam do tego, że przyczynowość implikuje korelację, ale korelacja wcale nie musi implikować przyczynowości.

        Na pewno nie ma problemu z wynajmem mieszkań – tych jest pełno
        Pierwsza lepsza gazeta – kolumna wynajmę – polecam. Tak trzeba za to zapłacić, tak trzeba pójść do pracy, tak trzeba mierzyć siły na zamiary.

        „duża część z nich musi wziąć kredyt” – problem w tym, że musi zapłacić 630 000 zł zamiast 40 000.
        Po pierwsze nie mu tylko może – to jedna z zasadniczych różnic między komunizmem a systemem, który mamy teraz, który nie wiem jaką nazwą określasz?
        Po drugie 630000 – to chyba w centrum Warszawy, no ale dobrze uparłem się i głupi jestem – zamiast wybudować dom na działce pod Warszawą za zapewne połowę tej kwoty.
        Koszt mieszkania 630000 brutto – państwo przez swoje działania w tej cenie zabiera 30% dla siebie (VAT i podatki) czyli z twoich 630000 prawie 200000 to haracz dla Państwa, nie licząc kosztów zgód, pozwoleń, które też zasilają kasę państwa. czyli to pazerne Państwo swoimi działaniami zabiera ludziom w dużej mierze możliwości zakupu własnego M. Swoją drogą zgody i pozwolenia to też nie jest chyba domena liberalizmu?
        40000 – a dlaczego nie 4000? A może 400 zł? To po denominacji? Czysty populizm.
        Na pewno mogło by być taniej – ale jak widać w prostym wyliczeniu państwo utrudnia, bo przewrotnie chce być pomocne – to zawsze się tak kończy – dobre chęci w zakresie tworzenia prawa, w praktyce zostają wypatrzone.

        Nie wiem czy dobrze rozumiem twoje odpowiedzi ale jak mniemam uważasz PRL za całkiem niezły ekperyment?

      2. Najpierw posługujesz się oczywistym kłamstwem „domy ‚bez hipoteki’ po 40 latach na listach oczekujacych”, kiedy nawet oficjalna propaganda podaje to „bezpieczniej” czyli „W latach 80 w dużych miastach czekało się czasami ponad 20 lat”.
        Polska Ludowa to 1945-89. Duże miasta to nie cała Polska. Czasami to nie wszyscy. Lata 80-te to „końcowe” napisy, więc nie ma co rozciągać na cały okres. Kiedy na to zwracam Ci uwagę, „uciekasz” w jakieś bzdety typu statystyka to kłamstwo, to tylko liczby it.d.
        Nie umiesz udowodnić, że „domy ‚bez hipoteki’ po 40 latach na listach oczekujacych” to nie mit, nie próbuj.
        Moje stwierdzenie, że budową i eksploatacją mieszkań do wynajęcia nie powinny firmy, tylko Państwo na silę ubierasz w PRL lat 80-tych i wytknięty mit o „domy ‚bez hipoteki’ po 40 latach na listach oczekujacych” zamieniasz na próbę wmówienia, że PRL uważam za całkiem niezły ekperyment – bo z niczego to nie wynika.

        Liberał? To nie miejsce dla ogłupionych bateryjek.

      3. Aż do tego artykułu wszystko na tym blogu układało się w jakąś całość – jednak wielbienie dokonań prl-u rozwala. Moje podejrzenia – bliskie pewności – że o Prl-u słyszałes tylko z opowiadań zdają się potwierdzać w twoich kolejnych komentarzach. Tak, twierdzę, że to czym się posiłkujesz to tylko statystyka w dodatku zaserwowana ci przez propagandę komunistycznego sukcesu akumulatorku. Widzę w twoich odpowiedziach kompletne pomieszanie pojęć. Powtórzę po raz ostatni moją tezę – Państwo nie powinno zajmować się dziedzinami, na których kompletnie się nie zna, w których nie ma kompetencji. Tak w PRL państwo budowało – jak to można zobaczyć na wielu komediach oraz w rzeczywistości – polecam wizytę w domach z płyty możesz ją przeprowadzić pod ambitnym hasłem ‚ wp oszukiwaniu pionów i poziomów.
        Pragmatyk, wielbiciel państwa minimalnego, EOT akumulatorku

      4. Każdy wpis to próba pozbycia się niemyślącej przypadkowej większości – najwyraźniej nadszedł Twój czas.
        „i>Państwo nie powinno zajmować się dziedzinami, na których kompletnie się nie zna – tego nawet szkoda komentować, albo są profesjonaliści i się znają na robocie i wtedy bez różnicy czy to urzędnik, czy „manager”. Państwo nie może się znać lub nie znać, wielbicielu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s