Ludzie nie rozumieją – Dług publiczny a zadłużanie Polaków

Ostatnimi czasy bardzo często czytam wręcz paranoiczne krzyki o „zadłużaniu się Polski” czy życia ponad stan, niemoralnym zachowaniu zaciągając długi, które nie jesteśmy w stanie spłacić. Jednym słowem najwyższy czas odsunąć „okupacyjny” rząd, przewrócić równowagę, nie zaciągać dalszych długów i będzie cacy. Dobrze, kiedy o tym piszą bateryjki, gorzej, kiedy to samo powtarza tak zwana „świadoma” część społeczeństwa. Ludzie tego nie rozumieją, a chcą decydować o przyszłości.

Najczęściej spotykana „mądrość”, to straszenie wielkością długu lub jego stosunkiem do PKB. A jaki ma wymiar relacja długu do PKB, co?

Uważasz, że to są procenty jak piszą w gazetach? – Tak, procenty. Ale procenty czego?

Popatrzmy, tu nie ma niczego trudnego. A gdyby jeszcze sięgnąć po podręcznik z fizyki, to w ogóle. Więc, jednostką mierzenia pieniądza jest jednostka monetarna: USD, PLN, EUR czy Bitcoin jak ktoś woli. Pieniądze można wyrazić w każdej tej jednostce. Dokładnie tak samo, jak i długość można mierzyć w metrach, jardach, stopach. Jednostki walutowe mogą zostać przeliczone w inne tak samo jak metry czy stopy.

A prędkość, mierzona w kilometrach na sekundę może być przeliczona na jardy na godzinę lub stopy na rok, ale nie może być przedstawiona w postaci kilometrów czy jardach czy stopach. Gdyż odległość i prędkość – mają rożny wymiar. Jeżeli np. odległość podzielić przez prędkość to uzyskamy czas, nieprawdaż?

Więc wróćmy do podstawowego pytania – jakie są wymiary danych, o których mówimy?! To podstawowe pytanie, jakie należny sobie zadać.

Dług. Dług jest sumą pieniędzy. Dług od czasu w żaden nie jest uzależniony. Pożyczyłeś 1 000 zł. Dług wynosi 1 000 zł i dziś i jutro. Więc dług jest wyrażony w jednostkach pieniądza – PLN, USD, EUR it.d. Do tej pory wszystko jasne?

Teraz  PKB. Piszą, że PKB jest miernikiem dochodu narodowego wyrażony w PLN, USD i t.d. I tu część się gubi, bo tak naprawdę PKB jest miernikiem dochodu narodowego rocznie.

Mówiąc o prędkości samochodu również możemy powiedzieć, że wynosi 100 kilometrów. Można tak powiedzieć? Można. Bo każdy zdaje się rozumie, że chodzi o 100 km na godzinę, jako uniwersalny okres. Lecz poprawnie należy podać, jaki okres czasu mamy na myśli czy 100 km/h czy 100 km/s i t.d.

To samo mamy i z PKB. Można go policzyć w okresie roku, miesiąca, dnia. I za każdym razem uzyskamy różne wartości i za każdym razem da się przeliczyć wartość rocznie, na miesiąc i t.d.

Więc jeżeli PKB jest mierzone wcale nie PLN tylko w PLN rocznie, to co uzyskamy dzieląc dług przez PKB? Nie wiadomo czemu część uważa, że uzyska procenty… Lecz tak naprawdę uzyskamy czas. Czas wyrażony w latach. Jeżeli długość dzielona przez prędkość to czas, niezbędny do pokonania tej długości, to dług podzielony przez PKB to czas, niezbędny do zebrania PKB, aby wypłacić dług.

Można to wyrazić też w procentach. Tylko należy pamiętać, że to nie po prostu „procenty”, tylko procent danego okresu.

Powiedzmy, jeżeli pomiędzy dwoma punktami odległość wynosi 100 km, a prędkość 50 km (na godzinę, ale o tym nie będziemy mówić jak nie mówią „ekonomiści”), to 59,8% długości w stosunku do prędkości oznacza, że dojedziesz do celu po pokonaniu 59,8% okresu – godziny.

Dokładnie tak samo, jeżeli stosunek długu publicznego do PKB wynosi 59,8%, to przy skierowaniu całego rocznego PKB na wypłatę długu wystarczy 59,8% roku. I jeżeli ten stosunek wynosi nawet 200%, to oznacza, że zajmie to 2 lata.

Źródło danych: Eurostat
Źródło danych: Eurostat

Teraz pogadajmy o kredycie. Dług jest wyrażony w PLN. A czy mamy coś związane z długiem, co tak samo jest wyrażane w PLN rocznie? To koszty obsługi długu.  Jeżeli nie jest wypłacana Część kapitałowa, to dłużnik wypłaca pieniądze za prawo korzystania z długu przez okres korzystania.

Jak to policzyć? I tu potrzebujemy wiedzieć pod jaki procent został udzielony kredyt i znów to procent np. rocznie. Powiedzmy 5% rocznie, więc jeżeli pożyczyłeś 1 000 zł, to rocznie opłata za korzystanie z kredytu wyniesie 50 zł rocznie.

Więc po podziale opłaty za korzystanie z kredytu przez PKB my otrzymamy realną wartość obciążenia gospodarki danego kraju.

Weźmy USA. Dług USA wynosi bodajże coś koło 17,76 bln USD. O tym wiedzą wszyscy. Dług związany z obligacjаmi rządowymi. Dochody z obligacji się zmieniają, np. dwuletnie to 0,39% rocznie, 10 letnie – 2,59%.  Ale powiedzmy, że wynoszą 2,5% rocznie. Oznacza to, że koszt obsługi kredytu wynosi jakieś 425 miliardów USD rocznie. Dochody budżetu państwa wynosiły 2,264 bln USD w 2011 ( nie mam aktualnych danych pod ręką). Więc koszty obsługi długu to jakieś 18,8% dochodów i pewnie w 2014 są wyższe, a więc i % mniejszy. Na armię USA wydają dwukrotnie więcej.

 Nawet jeżeli przyjemy te 18,8%, to dużo czy mało? Powiedzmy, że mamy rodzinę z rocznym dochodem  240 000,00 zł. Nikt nie powie, że są biedni, prawda? Kupują szeregówkę za 480 tyś. Dużo? Tylko dwuletni dochód, całkiem nieźle. Ale przecież to aż 200% PKB!

Jeżeli kredyt uzyskali, powiedzmy na 5% rocznie, to koszt obsługi wyniesie  24 000,00 zł rocznie lub 10% rocznego dochodu.

pkb1

Więc biadolenie o zadłużaniu kraju na podstawie stosunku długu do PKB to nonsens. Dług publiczny to w żadnym wypadku życie ponad stan, tym bardziej nie na na koszt przyszłych pokoleń. Wystarczy sięgnąć po dane, aby się przekonać, że zadłużenie Skarbu Państwa (SP) na koniec września 2014 r. wyniosło 759.713,7 mln zł.

zadluzenie

Można się dowiedzieć, że Udział długu zagranicznego w długu ogółem we wrześniu br. zmniejszył się o 0,2 pkt proc., do 35,1%. Wzrost od końca 2013 r. o 4,8 pkt proc. był głównie efektem umorzenia części krajowych obligacji w lutym br.

Poczytać o zapadalności zadłużenia krajowego:

zapadalnosc_krajowa

Zapadalność zadłużenia Skarbu Państwa:

Zapadalność zadłużenia Skarbu Państwa

Weźmy np. WYDATKI BUDŻETU PAŃSTWA NA ROK 2013. Widzimy, że obsługa zadłużenia zagranicznego to  11 385 700 000 zł, a obsługa długu krajowego – 32 126 202 000 zł. Czyli razem obsługa to 43 511 902 000,00 zł.

Jak możemy się dowiedzieć, dochody budżetu państwa w 2013 r.  oszacowano na 279.151,2 mln zł. Czyli obsługa długu wynosiła 15,6% dochody budżetu państwa. Czy to dużo? Naprawdę życie ponad stan na koszt przyszłych pokoleń?

Reklamy

5 thoughts on “Ludzie nie rozumieją – Dług publiczny a zadłużanie Polaków

  1. To trochę nie o o to chodzi jaki mamy poziom zadłużenia, tylko bardziej o to, że w ogóle go nie spłacamy. Poza tym pominąłeś w artykule ukryty dług publiczny, który z czasem zacznie się pokazywać w oficjalnych cyfrach i już nie będzie tak różowo.

    1. Ciężko mówić o nie spłacaniu, np. dwuletnich obligacji prawda? Ale rozumiem, że chodziło ci o nie zmniejszaniu długu. Problem, jaki mamy, to warunki uzyskania, gdyż jesteśmy w Europie w najgorszej grupie i płacimy zdecydowanie większe %. W oficjalnych cyfrach będzie się pokazywał od 2020 roku, ale „różowo” nadał będzie jak poczytasz czym jest ten „ukryty” dług.

      Można mieć dług i 400% PKB i tysiąc, jeżeli koszt jego obsługi jest niski. Są przecież osoby, które nie rozumieją czym jest i po co KREDYT i odbierają to jako życie ponad stan

      1. Wszystko OK, jeśli kredyt zainwestujemy i będziemy osiągali przychody większe niż koszt kredytu (wtedy to nie jest życie ponad stan, to inwestycja). Ale jeśli kredyty się zaciąga po to by wypłacać emerytury, świadczenia socjalne i utrzymywać rzecze bezużytecznych urzędników to chyba można to nazwać to życiem ponad stan? A jeśli nie to niech mi Pan wytłumaczy czym jest i po co jest kredyt?

      2. Trzeba rozróżniać kredyt konsumpcyjny i inwestycyjny. Inwestycyjny to najtańszysposób na udziałowca i możliwość wykorzystania efektu skali.

        Konsumcyjny to okradanie frajerów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s