Konkurencja obniża jakość

Liberalizm, jako „teoria” to oczywista halucynacja i paranoja umysłu. Jednym z mitów szerzonych przez liberałów jest przeświadczenie o dobroczynności niczym nie ograniczonej konkurencji. Mit ten zakłada, że skoro istnieje konkurencja, to każdy dąży do tego, aby był kupowany koniecznie jego towar, a zatem dba też o jego jakość, gdyż jakoby klient nie będzie kupował towaru o złej jakości. I idą dalej, skoro każdy producent dąży do zwiększenia zysku, w warunkach konkurencji to doprowadza do dążenia do obniżenia kosztów i jako „oczywiste” następstwo – zwiększenia wydajności… Problem w tym, że z logiką to nie ma niczego wspólnego.

Aby zrozumieć jak to wygląda w rzeczywistości, należy zrozumieć prostą sprawę: konkurują nie tylko producenci i sprzedawcy, konkurują również strategie.

I w tej walce wygrywa ta, która zapewnia sukces właśnie strategicznie, jak to piszą po staropolsku – „in long run„. I to wcale nie strategia podwyższenia jakości wygrywa w tej walce, a wręcz przeciwnie.

Działa to bardzo prymitywnie: nawet największy liberał zdaje sobie sprawę z faktu, że dążenie do zysku oznacza dążenie do obniżenie kosztów i zwiększenia, według możliwości, udziału w rynku.

Ale zmniejszyć koszty można nie tylko poprzez zwiększenie efektywności produkcji, a zwiększyć udział w rynku – nie tylko poprzez zwiększenie jakości przy utrzymaniu ceny.

Są też inne możliwości. Można, np. obniżyć koszta produkcji poprzez obniżenie jakości, a zwiększyć udział w rynku poprzez obniżenie ceny.

Można wywnioskować, że to przecież żaden problem, bo przecież ktoś będzie kupował lepszej jakości towar, a ktoś gorszej, ale taniej. W praktyce jednak to tak dobrze nie jest. Ze wszystkich parówek czy kiełbasy klient wybiera nie gorszą jakościowo, jako że właściwości smakowe osiągane są poprzez tanie zamienniki. Falsyfikat, możliwe, że szkodliwy dla zdrowia. I to ogólny problem: problem polegający na tym, że przeciętny klient nie jest w stanie odróżnić towaru o lepszej jakości od towaru gorszej jakości. Oczywiście może, formalnie rzecz ujmując, zasięgnąć wiedzy w „internecie”, przeczytać kilka książek, aby poznać różne opinie, zapoznać się z technologiami (które zazwyczaj są tajemnicą przedsiębiorstwa) i dojść do tego, że kiełbasa producenta A jest lepsza od kiełbasy producenta B. Ale w praktyce nie jest to możliwe – gdyż klient nie ma możliwości osiągnięcia w każdej, niezbędnej, branży odpowiedniego poziomu wiedzy i być obytym z każdą możliwą technologią, która jest wykorzystywana podczas produkcji towaru, który kupi.

W wyniku czego, ze wszystkich możliwych technologii w wyniku walki strategii wybierana jest taka technologia, która zapewnia produkcje najbardziej obiektywnie nisko jakościowego towaru, ale takiego, gdzie klient nie jest w stanie zauważyć różnicy.

Lecz tu warto dodać, że to nie jedno krokowy proces. Załóżmy, że zacząłeś produkcje jakościowo dobrego produktu A, ale ktoś wyprodukował obiektywnie mniej jakościowy, lecz bardziej opłacalny produkt B, który trafił na rynek z mniejszą ceną. Ze względu na to, że dla klienta nie ma różnicy pomiędzy dwoma produktami (nie „widzi” utraty jakości) albo prawie nie ma, on wybiera produkt B, przy czym towar A pozostaje na „półkach” sklepowych. Teraz towar B zostaje wzorcem jakości i proces się powtarza.

Czyli jakość towarów ciągle się pogarsza.

Czy, w związku ze zmniejszeniem ceny ludzie mają więcej możliwości? Nie. Cena pracy jest określana, jak udowodnił Marks, kosztami reprodukcji siły roboczej. I z tego punktu widzenia niczego nie zmienia.

Po prostu kiedyś pies dostawał mięsa, a dziś Chappi. I to jest postęp rynkowy. Kto może zatrzymać taki „postęp”? Tylko państwo – poprzez standaryzacje jakości.

Opowiedzcie mi teraz, wielbiciele państwa minimalnego, jak wasz rynek „da więcej jakości”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s