Rola obywatela w państwie demokratycznym.

Utożsamianie sukcesów „bogatych’ państw z funkcjonowaniem „demokracji” rozumianej jako władza ludu jest chyba jednym z podstawowych błędów logicznych popełnianych przez wielbicieli demokracji. A przecież, aby zobaczyć jak działa „demokracja” wystarczy zajrzeć i to wcale nie pod spódniczkę.

I najlepszym przykładem jest tu Anglia. Najlepszym, gdyż wcale nie kryją wewnętrzenej „mechaniki” i wystarczy drugie spojrzenie, aby zobaczyć, że „demokracja” jest jednym z elementów rządów elit. Na pierwszy rzut oka wszystko jest jasne – monarchia konstytucyjna, ma władzę ustawodawczą – Parlament, ma władze wykonawczą – rząd, jest i wybraniec narodu – premier. Mamy też i działający element demokracji – naród co jakiś czas decyduje o zmianie przedstawicieli w parlamencie, członków rządu, włączając premiera.

Taka jest „zewnętrzna” strona wydarzeń, tak wygląda największy element, najbardziej widoczny, całej układanki i na tym kończy się poznanie mechanizmów przez większość obywateli.

Wróćmy do okresu lat 30-tych XX wieku. Wszyscy już wiedzą, że nadciąga Wielka Wojna, wszyscy się przygotowują. Wojna o miejsce pod słońcem, wojna o kolonię. Stare gospodarki versus nowe. I tak samo jak i dziś, wszystko jest na swoich miejscach, monarchia konstytucyjna, władza ustawodawcza – Parlament, władza wykonawcza – rząd, jest i wybraniec narodu – premier. Z tym, że się nazywa Stanley Baldwin.

Magazyn „Time” informuje, że do Wielkiej Brytanii udała się grupa przedstawicieli rządu amerykańskiego, aby się spotkać z trójką „najbardziej wpływowych” ludzi Anglii. Z kim? Członkami Gabinetu? Ktoś z Parłamentu? Głowy partii politycznych? Może wśród nich jest w końcu premier?

Krótka odpowiedź brzmi nie.

 

Trójka najbardziej wpływowych ludzi to: Warren Fisher, Maurice Hankey oraz Robert Gilbert Vansittart.
Z całą pewnością nikogo z nich nie znacie, ale to nic. Te postacie nie mówią nic i sporej części obywateli. Nikt ich nie wybierał. Nikt nie głosował.
Na nikogo z nich nie można było nawet zagłosować. W państwie funkcjonował (i nadał funkcjonuje) element władzy nadrzędnej – władzy elit. Cała ta trójka pełniła rolę „realnej władzy” przez ponad 20 lat, bez żadnego elementu z tak zwanej „demokracji”. Ta trójka zajmowała się „strategią”, długofalowym planowaniem, nie zawracała sobie głowy dniem dzisiejszym i problemami taktycznymi. Tę rolę scedowano „wybrańcom” narodu w demokratycznych wyborach. Z punktu widzenia elity każdy trafiający na listy wyborcze jest tak samo dobry, więc ten wybór pozostawiają losowi – głosom wyborców. Rola obywatela w państwie demokratycznym właśnie jest taka – spełnienie roli jednorękiego bandyty z pełnym przeświadczeniem, że oto on, Jan Kowalski, z dochodem rocznym w 50 tyś. zł zadecydował o losie miliardów dolarów. Bilionach elity.

I taki ustrój państwa jest bardzo wygodny. Człowiek pokroju Roberta Vansittarta jest zbyt cenny, aby spędzać czas w drodze do parlamentu i udowadniając swoją dominacje umysłową, kłócić się z reprezentantami narodu. Tę rolę może przecież pełnić np. taki Anthony Eden.

A jeżeli „kapnąć” jeszcze głębiej, to napotkamy kółko Milnera…

W bogatych krajach „demokratycznych” nie ma wymiany polityków, jest wymiana klaunów. Elita, z definicji, to ta część, która tworzy idee i je realizuje. To ta część, która jest w stanie podjąć niedemokratyczną decyzje inwazji na Irak, „olać” ONZ, przekonać tłumy o konieczności niesienia pomocy i szerzenia demokracji i po tym, kiedy każdy zdał sobie sprawę z oczywistego oszustwa broni masowego rażenia, wskazać winnego, wybrańca narodu.
Tłum, jako „decydent” w ustroju demokratycznym nie tworzy żadnych idei bo poziom inteligencji tłumu zawsze jest mniejszy równy IQ najgłuszej osoby w tłumie. Tłum zawsze żąda chleba i igrzysk. Oj, przepraszam, czasem chleba zamiast igrzysk.

zamiast
Panowie pokroju Fishera, Hankey`a czy Vansittarta nigdy nie będą oddawać los przepływów liczonych w biliardach oszołomom, którzy z założenia nie są w stanie podjąć decyzji i wprowadzić ją w życie.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s