Świat złodziei. Po co „nie elicie” państwa?

Kontynuując nieco niechcący tematykę warto zwrócić uwagę na to, że są rzeczy, postrzeganie których przez analfabetów odbywa się z wielkim trudem.

Weźmy na przykład broń jądrową. Straszny, śmiertelny wynalazek ludzkiego geniuszu, który potrafi zabić setki milionów ludzi w praktyce uratował i nadał ratuje życie setek milinów istnień.

Paradoks?

Gdyby elita miała gwarancje, że ona przeżyje wojnę jądrową wraz z wystarczającą ilością „obsługi”, wojna jądrowa rozpoczęła by się wczoraj. Tu nie powinno być żadnych iluzji.

Ratuje to, że takich gwarancji nie ma. Można zbudować schrony i przetrwać rok czy dwa. A dalej? Rządzić „na lodzie” nie jest dobrą perspektywą nawet dla chorych umysłowo elit. Właśnie to i ratuje świat – ryzyko, stworzone przez broń jądrową jest zbyt wysokie,  nie akceptowalne. I to ryzyko ogranicza zasięg wojen.

Albo weźmy np. państwo.

Państwo – to nie tylko instytucja publiczna, organizacja mająca monopol na stanowienie i wykonywanie prawa na określonym terytorium. Państwo to emanacja elity. Każda elita to zorganizowana grupa przestępcza. Państwo to terytorium kontrolowane przez konkretną elitę, czytaj zorganizowaną grupę przestępczą.

Skoro państwo to emanacja elity, a nie ma społeczeństw bez elit, powstaje pytanie – skoro dla elity państwo to narzędzie do stanowienia i wykonywania interesów elity na określonym terytorium, to po co „nie elicie” państwa?

Z jakiej racji ma obywatel bronić interesy elity? Czy nie ma żadnego znaczenia, kto jest „właścicielem”?

I tu dochodzimy do sedna. Dopóki istnieją wrogie, niezależne od konkretnej elity, elity i państwa, elita każdego konkretnego państwa jest zmuszona dbać o ludność „nie elity.

Gdyż naród – to naturalny żywy pancerz elity, za pomocą którego ona broni się przed innymi elitami.

Lecz elita walcząc zawsze bierze pod uwagę ryzyko przegranej i im większą liczbą ludności dysponują, przy równych innych czynnikach, tym mniejsze ryzyko przegranej. Oznacza to, że rozsądna elita jest zainteresowana w tym, aby podporządkowany jej lud mniej lub bardziej czuł się w porządku i nie rozrabiał.

Wyobraźmy teraz na chwilę, że państwa znikają i elity podporządkowały się jednej, globalnej według hierarchii feudalnej.

Prowadzić wojny w takim świecie nie ma po co ani nie ma z kim. Skończyły się wojny. Właśnie ten argument wyciągają globaliści, popierający idee Rządu Światowego. I dokładnie tak będzie – rząd światowy to świat bez wojen. To szczęście dla światowej elity najwyższego poziomu. Taka Francja za panowania Króla Słońca, z tym, że bez Anglii.

Poczułeś „sukces”? A teraz spójrzmy w dół, na „nie elitę”, na nas.

To będzie katastrofa. Dlatego, że światowa elita straci zapotrzebowanie na tak liczny pancerz. Ponad jej zapotrzebowanie na obsługę każdy będzie już zbędny.

Po co tak liczny pancerz, jeżeli nie ma z kim toczyć wojen i od kogo się bronić. Dla opanowania tłumu wystarczy już tylko policja.

Ryzyko rewolucji jest blisko zeru. A to dlatego, że „nie elita” tym się różni od „elity”, że jako tłum nie jest zdolna do organizacji. A jeżeli i się pojawi wśród „nie elity” aktywny element, niewielki procent, to pozbawieni są oni źródeł finansowania i zostaną bardzo łatwo wchłonięci i zneutralizowani przez panującą elitę. Największe ryzyko dla elity, to niewielkie, niezorganizowane rozruchy bateryjek.

Dlatego właśnie, gdy dojdzie do realizacji projektu światowego rządu, „nie elita” stanie twarzą w twarz z elitą zupełnie pozbawiona ochrony. Przy czym zapotrzebowanie na „nie elitę” ze strony elity drastycznie spadnie. „Nie elita” to przede wszystkim broń jednej elity przeciwko innej. A broń w warunkach pokoju w takich ilościach jest zbędna.

Do tego należy dodać postęp w dziedzinie technologii genetyki. Do tej pory człowiek tylko adaptował świat pod cechy ciała i jego potrzeb. Niebawem uzyskamy możliwość celowego dostosowania ciała do świata.

Dlatego rozwiązywanie przyszłych problemów można będzie na dwa sposoby – albo poprzez dostosowanie świata wokół albo poprzez dostosowanie organizmu ludzkiego – w zależności od tego, co będzie bardziej efektywne.

Trzeba jednak zdać sobie sprawę z oczywistego faktu, że osiągnięcie takiej struktury przez elitę to zagrożenie zagłady miliardów istot ludzkich, które zostaną uznane za zbędne z punktu widzenia elity.

Dlatego dla „normalnych” ludzi bardziej bezpiecznym scenariuszem jest utrzymywanie konfliktu między elitami, niż doprowadzenie do światowego panowania jednej elity, gdyż uciec od wpływu elit nie ma gdzie i jak. Tak, przy takiej sytuacji ciągle będzie dochodziło do wojen. Lecz przy ryzyku wzajemnego unicestwienia takie wojny będą prowadzone z dużą ostrożnością i przy ograniczonym zasięgu – przy granicach wpływów. Przy tym będą ginąc ludzie, lecz w znacznie mniejszych ilościach, jakie zostaną uznane za zbędne przy panowaniu jedynej elity.

Oznacza to, że człowiek współczesny powinien bardziej się bać wygranej „cywilizowanego zachodu” niż broni jądrowej i biologicznej.

A wybór, który staje przed Tobą jest prosty:

albo dążyć do bycia członkiem elity, a to oznacza „przewidywać” przyszłość i zaczynać „wejście” już dziś i już teraz zadbać o to, aby zostanie elitą było celem potomstwa – gdyż to wymaga pokoleń (trzeba wyzbyć się przekonania, że  Steve Jobs, Bill Gates czy nawet Soros to „elita”)

albo „iść” wschodnią ścieżką utrzymywania balansu i unikania „granic” interesów elit.

Logika wymaga od rozsądnych ludzi tylko z punktu widzenia instynktu samozachowawczego zawsze wstawać na stronę słabszego, aby utrzymywać balans sił i nie zezwalać na uzyskanie atutu żadnej ze stron.

Oznacza to, że tylko z punktu widzenia instynktu samozachowawczego, dopóki powiedzmy Rosja jest słabsza od USA (i nie ma trzeciej siły) to trzeba wspierać Rosję i elitę rosyjską, bez różnicy jaka jest, jeżeli dąży ona do niepodległości. Ale jeżeli na jakimś etapie pierwszym do Tronu królewskiego będzie Rosja, to trzeba będzie wspierać USA.

Tego wymagają reguły logiki (Trynitarianizm) i geopolityki.

„Nothing personal, it’s just business.”

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s