Pomysł na Polskę, słów kilka…

Masz pomysł na Polskę, zapytałem? Niewielkie poruszenie. Mam pomysł na tańsze mieszkanie…a w odpowiedzi zarzuty o uwielbianie PRL. Dziś, przynajmniej na razie, nie będzie propozycji „alternatyw”, przejrzałem dwie koncepcje pod ogólną myślą przewodnią Pomysł na Polskę i mam kilka spostrzeżeń.

  1. Pierwsza, Pana Ryszarda Opary – jak sam pize, to Polak. Patriota. Humanista. Dla tych, którzy nie wiedzą kim jest Pan Opara – słów kilka od samego Pana Ryszarda.
  2. Druga od Konrada Daniela, autora PodziemnejTV w ostatnim odcinku „Plan działania – do widzów kanału PodziemnaTV #90″ przedstawia plan działania.

Pierwsza, Pana Ryszarda Opary.

Wróćmy do zaprezentowanej na portalu neon24.pl myśli Pana Ryszarda Opary – Pomysł na Polskę. Co więc proponuje?

Należy znaleźć kandydata na Prezydenta RP – już w najbliższych wyborach. Kandydata, który miałby dobry, realny i akceptowalny pomysł na Polskę a jednocześnie szansę uzyskania masowego poparcia społecznego, (jako człowiek całkowicie spoza Układu).

Należy znaleźć kandydata… jak znajdziecie, przepchniecie i jak dobry mąż stanu stanie się niewygodny i jak Jörg Haidera uderzy w betonowy słup, a ktoś oświadczy, że był pod wpływem alkoholu, mimo że brak oficjalnego komunikatu policji w tej sprawie, to będziecie szukali kolejnego?

Więc propozycja się składa z następujących działań: siedzieć i czekać (aż się znajdzie Kandydata, który miałby dobry, realny i akceptowalny pomysł na Polskę a jednocześnie szansę uzyskania masowego poparcia społecznego).

Dalej argumentuje:

Wybory prezydenckie są powszechne i bezpośrednie. Trudniej je sfałszować, łatwiej kontrolować. Wystarczy ręczne liczenie głosów i odpowiednia liczba zaufanych ludzi w Komisjach Wyborczych.

Odpowiednia liczba zaufanych ludzi… znów, poczekajmy na Odpowiednią liczbę zaufanych…

Choć trzeba przyznać, przynajmniej wskazuje od czego zaczynać – od „przejęcia” władzy Prezydenta, jako że będzie wybierany niebawem – 2015?

Prezydent mający masowe poparcie społeczne, natychmiast po objęciu Urzędu, przeprowadza Referendum Narodowe, które w sposób zasadniczy może zmienić zasady funkcjonowania RP. Zależeć to będzie tylko od wiekszości Polaków.

Natychmiast po objęciu Urzędu, przeprowadza Referendum Narodowe… To nic, że:

Rozdział V Konstytucji RP – „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej”, Art. 129. ust. 1. Ważność wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej stwierdza Sąd Najwyższy? A jeżeli poczują, że o to przychodzi ktoś spoza, jak pisze Pan, jako człowiek całkowicie spoza Układu, ktoś nowy i Sąd Najwyższy nie uzna ważność wyboru?

Czytamy dalej Konstytucje:

Art. 179.
Sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.

Art. 180.

1. Sędziowie są nieusuwalni.

2. Złożenie sędziego z urzędu, zawieszenie w urzędowaniu, przeniesienie do innej siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie.

Plan, który nie przewiduje oczywistych problemów przy jego wdrażaniu nie jest planem.

5. W razie zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia.

No dobrze, może to tylko propozycja to doszlifowania… patrzy dalej.

 

Najważniejsze propozycje to:

Zmiana Ordynacji Wyborczej.

Naród decyduje o wprowadzeniu Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW): Tak – Nie. Wiadomo, zgodnie z Konstytucją zmiana Ordynacji Wyborczej wymaga zgody Zgromadzenia Narodowego (Sejm-Senat). Jeżeli Naród zdecyduje o wprowadzeniu JOW a ZN sprzeciwi się woli Narodu – Prezydent rozwiązuje Sejm-Senat i ogłasza nowe wybory.

Zakaz finansowania działalności politycznej partii ze środków publicznych: Tak – Nie.

Naród zadecyduje. Ok, mówimy o referendum. Patrzmy – przepisy prawa:

Referendum w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa:

Ten rodzaj referendum, ma prawo zarządzić:

1. Prezydent, za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów

A więc bez zgody Senatu i to wyrażoną bezwzględną większością głosów ani rusz. Jeżeli zagłosuje, ale nie bezwzględną większością, to nawet będzie zgodne z prawem, ale nic się nie osiągnie.

Obecny system jest podstawą funkcjonowania PUZ (Partyjny Układ Zamknięty). Polityka, nie jest w RP służbą dla kraju ale sposobem na życie. To musi się zmienić aby stworzyć warunki dla demokracji bezpośredniej i możliwość szerszego udziału obywateli, zwłaszcza młodzieży w życiu publicznym RP.

Warunki dla demokracji bezpośredniej. O tym już pisałem. Dalej:

Prywatyzacja NBP.

(Podstawa sprawiedliwości społecznej i utrzymania suwerenności RP). Społeczeństwo musi przejąć kontrolę nad NBP, czyli nad emisją i dystrybucją pieniądza. Każdy obywatel Naszego Kraju zostaje akcjonariuszem NBP. Każdy ma taką samą ilość akcji, które są dożywotnie, nie mogą być przedmiotem obrotu, zastawu; dając każdemu prawa do:
– miesięcznej/rocznej dywidendy
– wyborów władz NBP

Temat długi i szeroki – jako prywatyzacja, ale znów wracamy do przepisów prawa:

Referendum z inicjatywy obywateli nie może dotyczyć:

  • wydatków i dochodów, w szczególności podatków oraz innych danin publicznych,
  • obronności państwa,
  • amnestii.

Organem uprawnionym do badania tego czy obywatelski wniosek nie dotyka powyższych materii (o których mowa w punktach 1–3) jest Państwowa Komisja Wyborcza.

Nawet jeżeli nie uznają tego za nieuprawniony wniosek, to Prywatyzacja NBP wymaga zmiany konstytucji RP, ustawy o Narodowym Banku Polskim i ustawy Prawo bankowe. Wymienione akty prawne gwarantują niezależność NBP od innych organów państwa. Znów słabo, jeżeli chodzi o przygotowanie. Pomijając samą idee (do niej wrócę przy najbliższej okazji), to wiarygodność polskiego złotego opiera się na niezależności od państwa.

Każdy obywatel Naszego Kraju zostaje akcjonariuszem NBP, dając każdemu prawa do wyborów władz NBP.

Ludzie ze średnim wykształceniem będą decydowali kto będzie we władzach i wybiorą spośród siebie odpowiednią osobę, która podejmie właściwą decyzje ile pieniędzy niezbędne jest w obrocie w Polsce. Proponuję to zaprowadzić w firmie Pana Ryszarda, niech wszyscy jak jeden mąż decydują kto ma być prezesem i komu jaką pensje wypłacać… Podsumowując, kontrola nad NBP tak, ale nie w taki sposób. Ale o tym doskonale autor propozycji wie.

System sprawowania władzy w Państwie: Prezydencki: Tak – Nie.
Prezydent – władza wykonawcza, mianuje Rząd. Sejm-Senat – rola ustawodawcza.
Obecny Partyjny Układ Zamknięty doprowadzi Polskę do całkowitego upadku i utraty suwerenności. To tylko kwestia czasu. Główni winowajcy, wcześniej wyjadą z kraju, udając się pod ochronę swoich mocodawców i prawa międzynarodowego. Szkoda marnować na nich więcej czasu i energii.
Jeżeli Polacy są świadomi swojej doli, roli i potencjału, która jest konieczna aby Polska była Polską – prawdziwie sprawiedliwą i demokratyczną – dla wszystkich obywateli.

No i znów, plan zdobycia Prezydenta, a ambicje, które prezydentowi władza nie daje.
Pomysł na Polskę, bez pomysłu.

Druga od Konrada Daniela.

Właściwie prawie po niecałym roku działalności (pierwszy odcinek – 18 lut 2014) plan to w skrócie:

  1. Musimy się zorganizować (zwykli normalni ludzie)
  2. Ustalić, jakie fundamentalne zmiany w Polsce dla nas wszystkich są oczywiste.
  3. Wybrać spośród siebie uczciwych, którym będziemy mogli potrafili zaufać. Po to, aby nas reprezentowali, aby te zmiany przeprowadzić.

Plan, który znów planem nie jest, jest „koncepcją”. Zdobądźmy udział w decydowaniu o losach naszego kraju. Jak? Musimy się zorganizować. Piękne.

Dlatego większość nie rządzi, gdyż większość naszego kraju nie potrafi się organizować. Dlatego rządzi mniejszość, bo właśnie niewielki procent ogółu w ogóle jest w stanie się zorganizować – i to wystarczy.

Nie będę tu analizował wszystkich odcinków, w których Pan Konrad wskazuje jakie fundamentalne zmiany w Polsce dla nas wszystkich są oczywiste i wypowiem się tylko i wyłącznie na temat trzech powyższych punktów.

Musimy się zorganizować to „słaby” plan, bo nic nie oznacza i niczego nie przewiduje. Samo się nie zorganizuje. Trzeba przyznać, że zebrane  81 398  osób na kanale to „już coś” i tę grupę trzeba organizować.

Co proponuje Pan Konrad? Najbliższe wybory są do Sejmu, no to może byśmy spróbowali. To oznacza, że nikt nie analizował jakie kluczowe role są konieczne, aby co najmniej w części brać udział w decydowaniu o losach naszego kraju, jak je po kolei zdobywać i jak nie wpaść w pułapkę, a której pisałem wyżej. Zaatakujmy Sejm, to pospolite ruszenie bez planu.

Ale dobrze wiem, że łatwo się krytykuje, gorzej samemu coś zaproponować, więc proponuję.

Ta baza, te 81 398 osób, to „grupa” docelowa. Sejm jest najwyższym organem władzy ustawodawczej w Polsce. Oznacza to, że aby brać udział w decydowaniu o ustawodawstwie naszego kraju należy zdobyć co najmniej 240 miejsc z 460.

Wybrać spośród siebie uczciwych, którym będziemy mogli potrafili zaufać. Po to, aby nas reprezentowali, aby te zmiany przeprowadzić.

I to jest najsłabsze ogniwo całej wypowiedzi. Uczciwych, którym będziemy mogli potrafili zaufać możemy wybrać spośród tylko tych, których znamy osobiście i to zawsze można się zdziwić. Bez procedury doboru uczciwych, którym będziemy mogli potrafili zaufać powyższy plan to tylko puste słowa (przynajmniej na razie).

240 uczciwych, którym będziemy mogli potrafili zaufać to już wyzwanie. Jak Pan Konrad ma dobierać uczciwych (i wyrzucać, jeżeli jednak nie są) nam niestety nie zdradza.

Podsumowując, nie ma propozycji doboru, nie ma planu zorganizowania się. Jest jedno – musimy.

Wróćmy jednak do wyborów do Sejmu. Proponuje dwie drogi:

  1. wariant pseudodemokratyczny
  2. wariant islandzki – pokojowa rewolucja

Wariant pseudodemokratyczny.

Wspólna lista wyborcza. Liczenie głosów musimy przeprowadzić sami. 
Więc policzmy.

Załóżmy, że jest ze 21 000 miejsc, gdzie trzeba wysłać co najmniej jednego z X uczciwych, którym będziemy mogli potrafili zaufać. Ale, aby co najmniej jeden kontrolował drugiego i wspierał liczenie, najlepiej wysłać trzech. To 63 tyś. osób. Kanał ma 81 398 osób. Wysyłać więc muszą 78%. Niekoniecznie każdy ma to w zasięgu, musi dojechać, spędzić noc, a może dwie. Powiedzmy, że w ramach rekompensaty (no chyba, nie łudzimy się, że będą działać jako wolontariusze?) dostaną po 22 zł za godzinę i spędzą tam 16h. To daje (dla 63 tyś.)  22 200 000,00 zł.  Dwadzieścia dwa miliony dwieście PLN.

Oznacza to, że każdy subskrybent musi wpłacić 274,07 zł. Jeżeli sam się uda liczyć i pilnować, otrzyma 352,38 zł, co de facto oznacza 78,31 zł  za dwa dni ciężkiej pracy. To musi powiedzieć Pan Konrad mówiąc „zorganizujmy się”. Chyba, że to są wielkie hasła i tylko tyle.

Zorganizowali się, policzyli, nie dostali się.

Wariant islandzki – pokojowa rewolucja.

tłum ludzi musi zostać, dopóki postulaty nie zostaną przejęte…

ok, dopóki to ile czasu? Tłum to? Weźmy te 81 398 osób. Powiedzmy 81 tyś. jest w stanie być „tłumem” i blokować sejm – i „czas wytrwania” to dwa miesiące.

Dwa miesiące to urlop bezpłatny. Aby to uczynić, 81 tyś. ludzi musi zawiesić swoje działalności handlowe lub wziąć dwumiesięczny urlop.
Pomijamy konsekwencje (bo przecież walczymy o wspólne dobro, więc większość zadba o mniejszość, nieprawdaż?).
Aby uzupełnić braki, policzmy dwumiesięczną średnią krajową – 7 962,00 zł. Aby tłum wytrwał, musi otrzymać wynagrodzenie za te dwa miesiące, aby utrzymać, pospłacać kredyty, za coś żyć i pić. To daje 644 922 000,00 zł. Sześćset czterdzieści cztery miliony dziewięćset dwadzieścia dwa tysiące PLN.

Więc jeżeli ktoś mówi – o to „Plan działania”, to ja chcę zobaczyć skąd 644 922 000,00 zł?

To musi powiedzieć Pan Konrad mówiąc „zorganizujmy się”. 

I jeżeli chcą, aby walenie w podłogę przed Sejmem się odbyło już w 2015 roku, to trzeba zrobić co najmniej tyle:

Każdy (każdy, nie „to nie moja sprawa”) z tych 81 tyś z kanału podziemnaTV do 15 stycznia 2015 zbiera poparcie 10 (DZIESIĘCIU) osób (które nie popierają innej z tego kanału). Po co ta dziesiątka?  Bo to w sumie daje 8 100 000,00 osób, które wpłacą po 79,62 zł.

I dalej:

  1. Opracowanie szkieletu „wybrańców – do 18 lutego 2015
  2. Opracowanie koncepcji jak ma wyglądać Konstytucja i akta prawne – do 29 kwietnia 2015 (np. poprzez tworzenie interaktywne konstytucji w Internecie)
  3. Wybór docelowy reprezentantów i próba generalna – do 16 września 2015.

Skąd te terminy? Najbliższe wybory parlamentarne odbędą się w październiku 2015 roku. Termin wyborów parlamentarnych w 2015 roku przypadnie więc w przedziale czasowym pomiędzy 9 października a 7 listopada 2015 roku. W tym okresie niedziele przypadają: 11, 18, 25 października i 1 listopada. Termin 1 listopada wydaje się być nierealny ze względu na przypadające wówczas Święto Zmarłych.

Jak można, w teorii, wybrać tylu uczciwych następnym razem. Kto wie, może PodziemnaTV odpowie na te wątpliwości i doprecyzuje plan…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s