Nie ma takich państw jak USA czy Rosja, są rodziny…

Rozumowanie w kategoriach państw jest błędna. Nie ma takich państw USA, Rosja, Polska i t.d. Są elity i państwo występuje oznaczone terytorium wpływów, przy czym zdecydowanie to się zmieniło w XX wieku, kiedy elity również podzieliły branże i wyszły ponad granice państw.

Analizując wydarzenia należy pamiętać o:

  • nie istnieje demokracja w rozumieniu „władzy ludu” tak samo jak nie może istnieć perpetuum mobile.  Państwo to elita. Można to porównać do człowieka, gdzie człowiek to mózg. Oczywiście mózg nie przetrwa bez ciała, lecz ciało jest pasywne. Ani nie porusza się, ani nie oddycha bez „decyzji” mózgu.
  • Każda społeczność generuje elitę, która znajduje się „ponad prawem” i ponad społecznością/narodem. Elita działa z założenia zawsze tylko i wyłącznie w swoich interesach i czasem się zdarza, że te interesy współgrają z interesami narodu. Można oczywiście wierzyć w dobrego króla, monarchę, prezydenta tak samo jak w perpetuum mobile. Przy czym król, monarcha, prezydent bardzo często są symbolami władzy, pełniącymi stanowiska dyrektorów d.s PR. Ich rola to ująć podjęte już decyzje. Szczyt G8 to takie „zebranie”, gdzie nie podejmuje się decyzji, tylko uzgadnia się jak podjęte za nich decyzje przedstawić światu. Są prezydenci, którzy informowani są na bieżąco, są tacy, którzy się dowiadują post factum. Siemoniak zdziwiony słowami Camerona o „szpicy”? Bo Cameron został poinformowany i miał to ogłosić , a informować Siemoniaka nie ma po co.

Próbując analizować i proponować rozwiązania trzeba brać pod uwagę powyższe. Bo w przeciwnym razie będzie „spacer” psa za panem. Panem, który przynajmniej wie komu służy.

PS No i trzeba zdać sobie w końcu sprawę, że ani rosyjska mafia, ani prezes NBP nie jest „członkiem” elity bo występuje

Advertisements

3 thoughts on “Nie ma takich państw jak USA czy Rosja, są rodziny…

    1. Dążenie do zwiększenia potęgi swojej władzy jest takim samym silnikiem polityki, jakim jest dążenie do zwiększania kapitału jako silnik gospodarki. Przy tym, ani jedno ani drugie nie jest skutkiem złej woli, tylko obiektywną regułą przetrwania – przetrwa najbardziej dostosowany. I to czyni z elity elitę – z założenia mniej dostosowana większość nie ma mechanizmów wpływu na elitę, ani też nie ma „reguł” doboru elit.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s