Elita – Demokracja bezpośrednia lub życie jak w Szwajcarii.

Nie ma chyba lepszej biznesu, niż odkrycie złóż idiotów. Idiotów nie dlatego, że czegoś nie są w stanie zrozumieć, nie dlatego, że ktoś je chce obrazić, a tym samym się wywyższyć. Idiotów, gdyż wierzą. Wierzą, że żyje się im lepiej niż w PRL dlatego, że żyją w wolnym kraju zamiast pod butem okupanta. Wierzą, że rozumieją i wiedzą. Brakuje tylko jednego. Aby było jak tam. A są idiotami, bo można w bardzo prosty sposób żyć z ich pracy, trzymać nawet ich w ich wolnym kraju. Można mieć piekarnie, można mieć szyb naftowy. W ich kraju. A można znać się na rzeczy i dystrybuować dochód setek osób w taki sposób, aby zawsze wygrywać. 

Chcemy żyć lepiej. Chcemy wierzyć, że skoro nas jest więcej, więc jako naród jesteśmy w stanie stawić opór tamtym. Rozkradającym ojczyznę. Sprzedawczykom, którzy to umożliwiają. Komuchom, którzy nas zniewolili. Ludziom „trzymającym władze”. MY = Władza.

Ale pielęgniarka w Klocku ma sprzeczne interesy od nauczycielki w Gdańsku. Elektryk w Krakowie ma sprzeczny interes z taksówkarzem w Poznaniu. Pieniędzy zawsze brak i czy posmaruje się równiutko dla wszystkich czy skieruje się je na inwestycje w kilka kluczowych branż to nie wspólna, demokratyczna, zdająca o wspólny interes,  decyzja nauczycielki, taksówkarza i biznesmena.

Władza.

Dlatego określam nie raz „bateryjkami” nauczyciela, taksówkarza, małego przedsiębiorce czy elektryka gdyż zasila swoją pracą elitę. Dlatego odróżniam tę grupę od elity, gdyż występuje tu różnica jakościowa.

I nie, elita to nie rosyjska mafia ani prezes NBP. Elita to ta część społeczeństwa, która może podjąć decyzje o zbombardowaniu Dupokracji czy najechać Wolnotomkuwswoimdomku oraz jeżeli taka decyzja zostanie przez elitę podjęta, zostanie to wprowadzone mimo potencjalnych konsekwencji  oraz tego, czy nam to się spodoba czy nie.

Jednym słowem, to są ludzie którzy potrafią podejmować decyzje i w praktyce wdrażać je w życie zmuszając wszystkich ludzi danej społeczności zmieniać swoje postępowanie niezależnie od ich pragnień. Można teoretycznie mówić o elicie organizacji czyli np. o prezesie i wiceprezesach. Lecz pozostawmy nazwę „elitę” dla elitą państw , przynajmniej dopóki nie istnieje w praktyce państwo światowe.

Czy istnieje elita ponad elitą konkretnego państwa? Czyli ludzie potrafiące na własną rękę zmieniać zachowanie ludzi w skali globalnej? Owszem. Istnieje taka grupa. Światowa elita lub globalna. Jest ona ponad narodowa, ponad krajowa i o niej kiedy indziej.

Oczywiście skala pomiędzy bateryjkami a elitą to nie ścieżka ani winda i pomiędzy jest przestrzeń. Ta przestrzeń to granica pomiędzy wierzchołkiem piramidy potęgi. Ta granica pomiędzy elitą a nie-elitą. Granica jakościowa, gdyż tylko ta górna część, elita, posiada specyficzną, dyskretną cechę, która nikt niżej nie posiada.

Osób należących do szczytu piramidy, czyli do prawdziwej elity, nikt nie może do niczego przymusić. 

A jeżeli tak jest, to działania elity są arbitralne.  W szczególności elita znajduje się PONAD zwykłym prawem. Dlatego bezwartościowe są dywagacje o doborze elity lub kontrolowaniu elity. Elita nie jest powoływana ani wybierana. W rzeczywistości sama siebie wybiera i mianuje.

Elita to merytokraci w rzeczywistości. Który się odważył, ten ma. Zwycięzców nie sądzą. Zwycięzców nie sądzą, gdyż z założenia nie ma komu. Wszystkie „sądowe wyroki” są bez sensu w stosunku do elity, gdyż nie ma komu przymusić do wypełnienia wyroku.

Czy powyższe oznacza, że nie ma żadnych ograniczeń w działaniu elity? Oczywiście, że nie. Ale sedno ograniczeń jest zupełnie inne niż ograniczenia nie-elit. Elita może zostać ograniczona w swoich poczynaniach poprzez bezpośrednie starcie z inną elitą.

Dlatego możemy powiedzieć, że jeśli nie-elity żyją (czasami) w otoczeniu prawnym, zgodnie z prawem ustanowionym i wdrożonym przez elity, to elity na co dzień żyją, jak to określił Thomas Hobbes, w tzw. stanie natury.

Uważny czytelnik pewnie już uświadomił sobie, że to ma wiele wspólnego ze świata przestępczego. Faktycznie, dziś przestępczość zorganizowana jest uproszczony i bardziej brutalny model świata elit. Takie blade odbicie.

Elitę ogranicza jej niejednorodność. A napędza to, że pojęcie potęgi nie jest absolutne, a względne. Nie ważne ile masz pieniędzy czy czołgów, ważne jest, abyś miał tego więcej niż konkurent.

Możliwe są dwa i tylko dwa stany elity – globalny, gdy piramida potęgi kończy ostrze pojedynczego subiektu. Oraz Trójca Święta kiedy istnieją subiekt A, B oraz C, a potęga dwóch dowolnych subiektów jest większa od potęgi trzeciego. Stan równowagi następuje, kiedy konkurujące elity nie pozwalają żadnej elicie osiągnięcie dominującej, monopolistycznej władzy.

Te dwa stany są stabilne. Żadne nie ma dodatkowych atutów wobec drugiego stanu i pod wpływem zewnętrznych czynników ten stan może przechodzić z jednego do drugiego stanu. Są pewne ograniczenia np. przejścia z równowagi trójkątnej do pojedynczej elity, gdyż wymaga to naruszenia równowagi. Oznacza to, że albo jedna z elit, np. A w sposób bardzo dynamiczny zwiększa swoją potęgę ponad sumę potęg elit B oraz C lub nagle jedna z elit osłabia się i narusza się równowaga. Dlaczego wymagany jest dynamizm, nagłość zajścia? Dlatego, że w przeciwnym razie należy się spodziewać reakcji dwóch pozostałych elit na zwiększenie potęgi trzeciej.

Dokładnie na tej samej zasadzie jest możliwość rozpadu elity na trzy, które ostatecznie dojdą do równowagi.

„Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”

Żadne mydlenie oczu nie pomoże, jeżeli wiesz kto siedzi w szafie. Żadne czarowanie o 25 latach wolności nie pomoże. Totalitarny ZSSR Stalina tożsamy jest z demokratycznymi USA Roosevelta jako opancerzenie elity. Pod tym względem III Rzeczpospolita Ewy Kopacz czy Ukraina Petro Poroszenko jest tylko inną nazwą 82 Dywizji Powietrznodesantowej USA czy 1 Dywizji Pancerno-Spadochronowa Hermann Göring. Grunt, żeby żołnierz czuł współodpowiedzialność za dywizje i umierał za wspólne dobro.

Zdziwienie obywatela demokratycznej Ukrainy, że przywódca postanowił zarżnąć go mimo, że będzie miał mniejsze podatki równoważne jest ze zdziwieniem owcy, że hodowca zdecydował po kilku latach „inwestycji” zarżnąć połowę stada mimo, że będzie miał wtedy mniej sierści.

Jasne, że stresem dla zwierzęcia jest chwila przed śmiercią, ale trzeba coś jeść osiągać cele. Lepiej jak zwierzę odczuwa złość w stosunku do przeciwnika.

Trzeba sobie uzmysłowić, że:

  1. Elity nie można ani wybrać, ani przygotować, ani nie wyznaczyć. Można zdecydować czy zostać elitą i wtedy walić głową w mur, burząc wszystko po drodze – nie ma skąd spodziewać się pomocy.
  2. Elitę nie można kontrolować i jest ponad prawem. Ci, którzy mogą być kontrolowani nie są elitą (m.in. prezes NBP, mafia rosyjska it.d.)
  3. „Społeczeństwo obywatelskie” to mit. Społeczeństwo obywatelskie nie jest subiektem posiadającym skoncentrowaną potęgę, a więc nie może występować jako członek trójcy świętej.
  4. Demokracja rozumiana jako władza narodu nie występuje w rzeczywistości. Po co „cywilizacja zachodnia” promuje demokracje to temat na kolejny wpis.
  5. Elita jest ograniczana tylko poprzez inna elitę (lub jedna część elity jest ograniczana przez inną)

 

PS Co oznacza tytuł? Że dobrobyt bateryjek tym większy, im bliżej fizycznie znajduje się do miejsc zamieszkania elit.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s