Demokracja a rzeczywistość

Czasem zawieje tu kogoś przypadkowego i pojawi się temat do monologu. Cześć ostatniego komentarza:

W mojej opinii NWO się zrealizuje, ale będzie wyglądał zgoła inaczej, niż sobie to obmyślają współcześni rządzący. Nie zakładam, że mam rację, ale tak to wygląda na mój dzisiejszy stan świadomości.
Pozdrawiam.
Marcin.

To dobre zdanie, dobry punt startowy. Tylko, że nieuważnie obserwuje się otaczający nas świat. Nie zadaje się jednego pytania, PO CO rządzącym Nowy porządek świata? ((łac. Novus Ordo Mundi, ang. New World Order, skrótowo: NPŚ, NWO (z ang.)) Co jest złego w starym? No i KIM są dzisiejszy rządzący?

Przywódcy G20 to poziom taktyczny, celem którego jest zarządzanie tłumem na konkretnym terytorium. Ramy państw narodowych, które kiedyś służyły jasnym ograniczeniem stref wpływów konkretnej elity, są już dziś niepotrzebne.

Prościej to zrozumieć opierając się na uproszczony model współczesnego świata. Każde społeczeństwo, oddzielmy je wizualnie i rozmieśmy na ograniczonej przestrzeni, to zbiór ograniczonej liczbowo grupy ludzi. Pokojowa koegzystencja jest możliwa do momentu, kiedy wolność jednego nie jest ograniczana wolnością drugiego. Przy czym pod pojęciem wolności tu rozumiemy ogrom dostępnych pożądanych przyszłych stanów jednostki. Oczywistym jest, że im większa świadomość takiej jednostki, tym większe pole dostępnych pożądanych przyszłych stanów jednostki. Wykorzystanie wyników pracy innej jednostki również daje większe możliwości, a więc poszerza wolność. W krótkiej historii na jednej kartce papieru przedstawiłem ten proces w perspektywie historycznej.

Taki proces, wyłonienia wśród społeczności najpotężniejszej części – grupy jest, jeżeli chcesz, zakodowany w nas. Jeżeli jednostka A jest w stanie osiągnąć pożądany przyszły stan bez różnicy na wolę jednostki B, A jest potężniejsze niż B, a więc A ma większą swobodę – czytaj wolność.

Ale świat się skurczył, najpotężniejsza grupa A sięgnęła krańców świata i wczorajsze podziały na strefy wpływów w postaci granic – Ramy państw narodowych – nie są już potrzebne.

I tak, można tu śmiało wyprowadzić analogię do zorganizowanej grupy przestępczej. Stając się na danym terytorium najpotężniejszą grupą, stanowi prawo, a więc i jest PONAD prawem. Wtedy konkurencyjna grupa przestępcza jest nazywana mafią, a rządząca zorganizowana grupa przestępcza – elitą, arystokracją.

Na świecie wygrała jedna, najpotężniejsza zorganizowana grupa przestępcza. Pozostali są zmuszeni całować Dona w rękę na znak posłuszeństwa i szacunku. Tak funkcjonuje cywilizowany Zachód. Indie są w hierarchii jako kolonia. Co do niepodległości Chin – tak, najprawdopodobniej częściowo występuje. Najprawdopodobniej niepodlegli nadał są państwa łajdacy –  Iran, Kuba, Korea Północna, możliwe Wenezuela. Nie ma tej niepodległości Rosja.

I przy jednoczesnym procesie rozszerzenia Unii Europejskiej, BRICS, Atlantyckiej strefy wolnego handlu, Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej obserwujemy procesy dalszego podziału państw narodowych, gdzie drogą siłową, gdzie prawie pokojową. I te ostatnie ruchy mody na Warszawiaka czy Ślązaka.

No i ze strategicznego punktu widzenia rządzić można z wyspy, nawet tej większej, nazywanej kontynentem Ameryka Północna, a Eurazję i Afrykę „wyzwolić” do poziomu konfliktu między osobnikami. Wtedy też 7 miliardów „żywego pancerza” będzie zwyczajnie zbędne. Humanitarna eutanazjo witaj.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s