Perspektywa Kowalskiego lub czy III WŚ jest możliwa

Temat, który pojawia się dość mocno w mediach amerykańskich i coraz częściej rodacy zadają to samo pytanie – czy idziemy na wojnę? Trzeba zarazem uspokoić panikarzy i podburzyć spokój niedowiarków. Idziemy.

Jeżeli pamiętasz jeszcze jak wygląda Europa i zdajesz sobie sprawę jakie państwa należą do NATO i jakie obecnie są w kolejce, nawet tej, mniej oficjalnej, to nie będziesz zdziwiony, że walka na Ukrainie jest o cele strategiczne, a to oznacza, że żadna ze stron tej walki nie odpuści.

ukraina

Włączenie państw takich jak Estonia, Łotwa, Litwa, Białoruś i Ukraina w strefę bezwzględnych wpływów zachodu daje blokadę „od morza do morza” i „zapiera” Moskwę w azjatyckim domku, przez który Chiny nie będą mogły działać. Po udanej operacji na Ukrainie należy się spodziewać kolejnych poważnych ruchów na Białorusi (która obecnie „wystaje” w kierunku zachodnim) oraz Turcji, gdzie mimo obecności w NATO zbyt dużo jest sił myślących o własnym narodzie.

Przerzucenie budowy drugiego ważnego gazociągu do Europy do Turcji widać nieco namieszało w głowach „cywilizowanego” zachodu – Turscy chcąc nie chcąc zmuszeni będą przywitać kolejną „kolorową rewolucje”.

Zachód po zdobyciu pierwszych sukcesów odnośnie zmiany winowajców rozpętania II Wojny Światowej oraz postawieniu znaku równości pomiędzy komunizmem i nazizmem (co jest  już sporym sukcesem) płynnie zmienia i udział ZSSR w stłumieniu zapędów „nowych kapitalistów” w budowaniu III Rzeszy.

To wszystko uzasadni przyszłą inwazje, jak i atak na Pearl Harbor uzasadnił udział w II WŚ oraz ludobójstwo w postaci ataku atomowego na Hiroszimę i Nagasaki. Jeżeli Zachodowi uda się wmówić istnienie agresywnej Rosji, to i ataki jądrowe na Rosję będą witane z zadowoleniem. Usuwając zbrojne ramię Chin, ostatni bastion stanie sam na sam przeciwko dziś najpotężniejszej grupie pod nazwą „zachodnia cywilizacja”.

Zamknięci w swej części Azji,  otoczeni z każdej strony, pozostaną do wyłącznej dyspozycji elity zachodniej. W tej perspektywie na pierwszy rzut oka wszystko toczy się zgodnie z planem, bez rozpętania dużej wojny na większym terytorium.

Dzisiejsza wyprawa nacjonalistów na Donbasie da przyczółek, z którego będzie realizowany dalszy proces demontażu Rosji  do postaci miejscowych państewek. Ten brak wspólnych interesów i wspólnej przyszłości na terenie Eurazji doprowadzi do utrwalenia na tym terenie „średniowiecza” w postaci „producenta” dóbr dla wysp sukcesu – Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Cywilizacja ta pozostawia sobie prawo do bycia zarządem świata.

Kiedy świat osiągnie swój cel w postaci jednej rządzącej elity, 7 miliardów „owiec” będą już zbędne dla pasterza. Wtedy będzie mocniejszy nacisk na osiągnięcie docelowej ilości populacji – 500 mln wydaje się być optymalną liczbą. Tak czy inaczej, wcześniej czy później, świat będzie musiał zmierzyć się z tym problemem i albo sam dojdzie do tej liczby, albo przyroda wyzbędzie się zbędnej ilości.

Pytanie, które dziś stawia sobie elita, to czy te 500 mln to anglosaska śmietanka cywilizacyjna  „demos” i wiecznie pracujące na chleb cywilizacja barbarzyńców z Eurazji i Afryki czy jednak 500 mln Chińczyków.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s