Wypuścić parę, to dobrze działa na krążenie

Są takie miejsca, gdzie ludzie się zbierają ponarzekać. Zbiorą się, ponarzekają i idą w najlepsze. Aby para wyszła z ludu, partię opozycyjne zbierają swój elektorat i wyprowadzają ścieżkami wyznaczonymi na legalne protesty. A można jeszcze prościej – zebrać tłum nieświadomych obywateli w „internecie” i kazać im poprzeć postulaty. I z głowy.

Jakiś czas temu został uruchomiony (vlog?) podziemna.tv, na którym autor wyjawiał, jak to sam nazywa, hipokryzje. Każdą inicjatywę szerzenia wiedzy popieram, lecz zwątpiłem w sukces „zbierania uczciwych” i wylałem swoje wątpliwości we wpisie xc

 

Więc zacznijmy analizować postulaty:

Niższe i prostsze podatki - Trzeba obniżyć i uprościć podatki, trzeba oddać ludziom pieniądze, które zabiera im aparat państwa!

Kto by nie poparł niższych i prostszych podatków? I nie można się z tym nie zgodzić. Problem się pojawia wtedy, kiedy rozumiemy, że niższe podatki to mniejsze wydatki państwa na cele wspólne. Jeżeli już ktoś mówi o obniżeniu podatków, musi też wskazywać z czego rezygnuje. Postulat popierany (w tej chwili) przez ponad 16 tyś osób. Popierasz? Słusznie. Wskaż w Ustawie budżetowej na rok 2015 z dnia 15 stycznia 2015 r z czego jesteś w stanie zrezygnować i na jaką kwotę. I z tym 99% społeczeństwa ma problem. Popierać każdy może, bo to nie wymaga wysiłku umysłowego, ale wskazać w ustawie budżetowej oszczędności już nie. Pusty „postulat”, choć i taki kuszący.

Osobista odpowiedzialność urzędników za błędy - Dzisiaj nikt nie ponosi odpowiedzialności za błędne decyzje urzędników i polityków. Trzeba to zmienić - każdy urzędnik powinien odpowiadać za swoje błędy.

No i znów mamy dobry postulat, który łączy ponad 14 tyś. osób. O braku rozliczalności pisałem we wpisie „Co robić„, lecz jest to pewna utopia. Bo stawia społeczeństwo, które nie jest zdolne do samoorganizacji ani nie ma środków ponad tych, którzy są do tego zdolni i mają środki, a zazwyczaj właśnie ci, elita, i trzyma władze. I to oni „promują” polityków. I tak samo jak sprzątaczka nie ma możliwości rozliczenia prezesa za błędne decyzje, tak i społeczeństwo tego zaszczytu nie dozna.

Jest też i druga strona medalu – chęć pracy. Decyzje to zawsze odpowiedzialność. Pytanie, czy odpowiedzialność zachęci ludzi do pracy w urzędzie i czy decyzje nie będą przesuwane w czasie, aby zminimalizować ryzyko błędnych decyzji? A przecież błędne, to nie zawsze celowe. Nawet największy profesjonalista popełnia błędy i prezes korporacji jest rozliczany przez radę nadzorczą nie z braku błędnych decyzji, a z osiągniętych wyników przy danym stanie gospodarki. Oznacza to, że wzrost obrotów o 15% może być sukcesem  i porażką – zależy czy konkurencja w tym czasie zrobiła więcej czy mniej.

A kto będzie oceniał obiektywnie, czy urzędnik popełnił błędy, ale w sumie jego pracę należy ocenić jako bardzo pożyteczną? Czy gierek uratował Polskę czy już zniszczył? 

Zasadą powinna być osobista i majątkowa odpowiedzialność urzędników za błędy.

Nawet „prywaciarz” ma ograniczenie w postaci Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za swoje błędy, nieprawdaż? A tu majątkowa odpowiedzialność urzędnika za błędy… Społeczeństwo niestety nie ma mechanizmów prawidłowej oceny, ani rozumienia jak to jest „podjąć” decyzje.

Nowa ordynacja wyborcza jest potrzebna - zamiast tej niekonstytucyjnej farsy wyborczej z listami partyjnymi i progiem wyborczym.

To prawda, listy partyjne powodują, że głosujesz na partię zamiast na osobę, którą rozliczyć z dokonanych lub niedokonanych osiągnięć. Tym nie mniej problem nie polega na sposobie doboru polityków, bo każdy, którego możesz wybrać odpowiada już celom elity. Dobór na kogo możesz głosować to osobny temat, dlatego zamiana ordynacji wyborczej uspokoi ciebie, ale nie wiele zmieni w praktyce. A zorientujesz się, że nadał jest tak jak poprzednio dopiero za rok-dwa.

Problemem nie jest ordynacja, lecz brak możliwości wpływu społeczeństwa jako takiego na  elitę. Nie powinno się zajmować i marnować czasu na „nowe ordynacje wyborcze”, gdyż nawet jeżeli dojdzie do sytuacji, kiedy naród wybierze najbardziej uczciwego i go poprze, to znajdzie się taka osoba w otoczeniu, które ma do zaoferowania zdecydowanie więcej niż ten właśnie naród. Można było obserwować tę degradacje w przypadku ZSSR. Klasa robotnicza wydała z siebie bezwzględnie najlepszą kadrę, która była w stanie w bardzo krótkim czasie zmienić państwo rolników w kraj, który w 1961 roku był w stanie wysłać człowieka w kosmos. A naturalny proces degradacji elity doprowadził do tego, że dziś ta elita ma koncerny na wyłączność, a lud żyje „od wypłaty do wypłaty”.

 

 Wszystkich won - opcja zero - Cała obecna klasa polityczna jest do wymiany i powinna zniknąć z życia publicznego. Dość już ciągle tych samych, nieudolnych i zakłamanych twarzy w sejmie.

Ciekawa opcja, jak wymiana silnika w maluchu na inny. Te dwa zagadnienia, nowa ordynacja i opcja zero są dobrymi przykładami nierozumienia istoty problemu. Wymieńmy te same, nieudolne i zakłamane twarze i? Co sprawi, że te nowe będą właśnie udolne i niezakłamane?

Likwidacja partyjniactwa - koniec list partyjnych - Bezpośrednie wybory posłów na sejm - likwidacja systemu partyjnego. Dość przedkładania partyjnych interesów nad interes państwa i społeczeństwa.

Ponad 11 tyś. osób jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że demokracja rozumiana jako władza ludu to mit, a sejm jest jak reprezentacja 2, 3 osób. Jeżeli dojdzie do faktycznego wyłonienia 460 posłów, każdy z których będzie reprezentował przede wszystkim swoje, a następnie interesy grupy, która go wybrała to teatrzyk dla ludu zmieni się w pobojowisko nieudolnych posłów. Bo dogadać się w 5-kę jest niezłym wyzwaniem, a w 460 można tylko kino oglądać.

Zakaz kreacji pieniądza jako długu przez banki - Trzeba uniemożliwić bankom okradanie ludzi za pomocą mechanizmu kreacji pieniądza bezgotówkowego w systemie bankowym.

Tu wymagany jest pełni opis:

Kto tworzy (drukuje, emituje, kreuje) nowy pieniądz – czyli kto zwiększa ilość (podaż) pieniądza w obiegu – ten odbiera pieniądze innym ludziom, wszystkim innym użytkownikom pieniądza (pomniejszając siłę nabywczą każdej złotówki). Jest to zwykła – choć masowa i obecnie zalegalizowana kradzież pieniędzy – dokonywana dzisiaj na nas, społeczeństwie, przez system bankowy (lub jak kto woli: świat wielkich finansów). I trzeba tego procederu zakazać – jeśli chcemy kiedykolwiek wyzwolić się z ekonomicznej niewoli kredytowo-odsetkowej – do której zostaliśmy zapędzeni podstępem.

I tu jest pies pogrzebany. Wszystkie poprzednie można przyrównać do 1/10 wagi tego procesu – kreacji pieniądza. Co prawda pełny opis zawiera błędy i niedopuszczalne uproszczenia, w wyniku których powstają takie określenia jak niewola kredytowo-odsetkowa czy kto tworzy nowy pieniądz ten odbiera pieniądze innym ludziom.

Niewola kredytowo-odsetkowa powstaje wtedy i tylko wtedy, kiedy brany jest kredyt konsumencki. To zarazem podwyższa cenę towaru dla pozostałej części, nawet tej, która kredytu nie bierze, tak i czyni konsumenta niewolnikiem, gdyż płaci on za towar zawyżoną cenę. Kredyt konsumencki powinien być zakazany (i hipoteka jako jeden z rodzai kredytu konsumenckiego). O tym zjawisku i jak to działa pisałem w dwuczęściowym wpisie o „Hipotece„.

Kredyt inwestycyjny natomiast jest najtańszą formą współudziału w biznesie dla przedsiębiorcy i o żadnej niewoli mówić tu nie można.

Trzeba też zdać sobie sprawę z kim mamy do czynienia. Elita, która i jest właścicielem banków, to nie oburzony obywatel i działać zorganizowanie potrafi. Przeciwstawić się może tylko równie dobrze zorganizowana i zasobna grupa. Atak atomowy na Hiroszimę i Nagasaki to prezentacja argumentów marszałkowi Stalinowi w zachęcaniu go do przyłączania się do systemu z Bretton Woods i podleganiu elicie światowej, która tworzy (drukuje, emituje, kreuje) nowy pieniądz  zwany  Federal Reserve Note, często mylony z dolarem USA.

System Bretton Woods zdemontowano 15 sierpnia 1971 r., kiedy USA zawiesiły wymienialność dolara na złoto. W porozumieniu waszyngtońskim z grudnia 1971 część krajów ustaliła nowe parytety swoich walut, inne oparły je na dolarze USA. Ostatecznie system Bretton Woods załamał się w 1973 r. po dewaluacji dolara i wprowadzeniu kursu płynnego. Nowe zasady funkcjonowania MFW uchwalone w kwietniu 1976 r. i wprowadzone w życie w 1978 r. położyły kres systemowi Bretton Wood.

Elita ZSSR położyła kres i ZSSR wchodząc do elity światowej na zasadzie wasalów. Ponad 11 tyś. osób popierających Zakaz kreacji pieniądza jako długu przez banki chce osiągnąć to, co słabo się udało bloku wschodniemu i my, Polacy, przyczyniliśmy się do wzmocnienia elit. Ale przeciwnik to jedno, a dobrze rozumowanie to drugie. Emisja pieniądza to nie kradzież i nie podatek, choć z oczywistych względów emitent otrzymuje tak zwany seniorat (renta emisyjna). Przede wszystkim należy pamiętać, że  pieniądze to  towar uznany w wyniku ogólnej zgody jako środek wymiany gospodarczej.  A więc główny cel pieniądza to umożliwienie wymiany gospodarczej.  Jeżeli wszyscy schowamy pieniądze w skarpecie i zabronimy jego emisji to i uniemożliwimy wymianę gospodarczą.  KTOŚ musi pełnić tę rolę i jeżeli postulat polega na tym, aby taką rolę pełniło państwo (Skarb Państwa), to KTO ma decydować o ile zwiększyć bądź zmniejszyć ilość pieniądza w obiegu, ogół nazywany społeczeństwem? Murarz z piekarzem?

Wojny się toczyły między zwolennikami kontroli państwa nad emisją pieniądza a kontrolą prywatną nad emisją pieniądza.  A faktycznie pomiędzy różnymi elitami toczył się walki KTO ma mieć prawo do emisji. Wygrał najpotężniejszy. Dziś najsłabsi chcą wygrać z elitą postulując.

No i ten „kwiatek”:

Zlikwidować ZUS ! - Każdy człowiek ma swój rozum i wie najlepiej jak dysponować własnym majątkiem oraz sam może decydować o tym, w jakim wieku przejść na emeryturę.

To już samo zdanie: „Każdy człowiek ma swój rozum i wie najlepiej jak dysponować własnym majątkiem oraz sam może decydować o tym, w jakim wieku przejść na emeryturę.” powinno wywołać śmiech. Każdy człowiek wie najlepiej jw jakim wieku przejść na emeryturę. Naprawdę? I KTO ma wtedy go utrzymywać, skoro chcemy likwidować ubezpieczenia społeczne?

Każdy człowiek wie najlepiej jak dysponować własnym majątkiem. Naprawdę? Wie więc kiedy zachoruje, kiedy nie będzie mógł pracować i ILE będzie potrzebował, aby dożyć do starości. Wie kiedy będzie potrzebował renty…

Nie pozwólmy by urzędnicy decydowali za nas, w jaki sposób oszczędzane będą nasze pieniądze i jak długo mamy pracować.

6 221 osób to popiera!  Jak ktoś mógł napisać coś takiego.  Przecież w ZUSie nie ma pieniędzy, a tym bardziej „oszczędności”.  To co podatnik płaci w postaci składek od razu ląduje w postaci świadczeń u innej grupy społecznej. Ba, tego co rząd pobiera w postaci składek NIE WYSTARCZA na pokrycie świadczeń i dlatego przedłużono wiek emerytalny.

Ale czytając te postulaty widać zamawiającego.

A co z ludźmi, którym z różnych powodów jest w życiu ciężej np. choroba, wypadek, inwalidztwo, trudna sytuacja finansowa itp.? Ci ludzie potrzebują najczęściej natychmiastowej opieki, a mimo obowiązkowych składek, wielu z nich nierzadko miesiącami musi walczyć w ZUS o to, co im się prawnie należy, stresując się dodatkowo tym, że niekompetentny urzędnik być może zakwestionuje wypłacone świadczenia, które będzie trzeba zwrócić. Bez prywatnej pomocy lub samozabezpieczenia nie mają szans na godne życie.

Prawda, nieudolne państwo bo nieudolni urzędnicy. Otóż bez różnicy czy to urzędnik (pracownik wynajęty w imieniu wszystkich nas) czy pracownik (wynajęty w imieniu właściciela środków produkcji) wykonuje prace – efekt zależy od profesjonalizmu tej osoby (doświadczeniu, motywacji i.t.d), metodzie doboru na to stanowisko, a nie od tego czy jest to urzędnik czy „prywaciarz”.

Samozabezpieczenie nikt dziś nie zabrania, więc ilu z was jest samozabezpieczonych? A ta prywatna pomóc…

No i to: ” Ludzie w potrzebie sami się zorganizują szybciej niż jakakolwiek armia urzędników. ” Polecam studium przypadku katastrofy w Nowym Orleanie i  samoorganizacje ludzi…

Złóżmy pozew zbiorowy przeciwko ZUS, który zgodnie z konstytucją nie jest obowiązkowy, a jeśli to nie pomoże po prostu przestańmy płacić !

Pomijam fakt, że Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych jednoznacznie stwierdza zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym i po prostu przestańmy płacić !  jest czynem karalnym, bo już sam fakt pozwu zbiorowego przeciwko ZUS  jest przejawem schizofrenii.

Można matematycznie udowodnić, że państwowa służba jest tańsza i może być efektywniejsza niż prywatna. Problem leży w naszej naturze, kiedy stając się potężniejsza wąska grupa społeczna zwana elitą pozbywa się jakichkolwiek możliwości kontroli ze strony mniej potężniejszej, lecz liczniejszej, części społeczeństwa.

Naturalne na pierwszy rzut oka działania w imieniu wspólnego dobra, jak widać po powyższych postulatach, łączy nieświadome tłumy i zmusza do działania wbrew własnym interesom w imieniu wąskiej grupy. 

I niestety świat nie zna mechanizmów do utrwalenia samoograniczenia elit w konsumpcji co i prowadzi do legalizacji kradzieży przez elitę  w postaci obowiązującego prawa. Likwidacja ZUS to właśnie burzenie głowami głupków tego co wczoraj dał kapitalista w celu złagodzenia naturalnego napięcia tymże głupkom. Tak samo jak ruch emancypacji kobiet.

W XVIII wieku chłop otrzymywał siebie, małżonkę, dzieci i starców i pracował po 10-12 godzin. Dziś ta sama rodzina pracuje razem 16-20 godzin i jest w stanie utrzymać siebie, małżonkę, góra dwójkę dzieci. A gdzie postęp technologiczny? Obiektywny ruch dostępu do szkół średnich i wyższych, poszerzenie aktywności kobiet po prostu wykorzystano. Z tej tej samej pensji jutro będziesz musiał zabezpieczyć siebie na wypadek choroby i emerytury.

Przypomnę, a może dla kogoś otworzę oczy, jak kształtuje się cena przy socjalizmie i kapitalizmie:

cena_kapitalizm

Co proponują zwolennicy Zlikwidować ZUS !, prywatna pomoc lub samozabezpieczenia na godne życie?

cena_kapitalizm_2

Proponują część pensji przeznaczyć na prywatną pomoc lub samozabezpieczenia, co w praktyce oznacza oddanie części zaliczki otrzymywanej dziś do dyspozycji elit.

 

Reklamy

6 myśli na temat “Wypuścić parę, to dobrze działa na krążenie

  1. Ze swoim rozumem potrafię, to czego nie umie minister finansów i jego poprzednicy. Przeżyc za tysiąc pare złotych miesięcznie. Przy tym się nie zadłużająć. Zadłużyć kraj to i murarz z piekarzem potrafią. Przy mojej pensji Zus oferuje mi jakieś 3-4 stówy emerytury. To po co mi taka instytucja jak już mi emerytury nie gwarantuje. Mam sam sobie odkładać? A z czego? A tak w ogóle to mam jakieś 30% szans, ze dożyje wieku emerytalnego, i kolejne może 30 %, że przekroczę 70tke. Więc co, Zus mi łaskawie będzie płacił tylko chorobowe i wypadkowe.
    Podobnie z opieką medyczną, stomalogia juz w rękach prywatnych, zasobniejsi w bilety NBP płacą składki, a leczą się prywatnie. Co będzie jutro- wiadomo…

    1. To po co mi taka instytucja jak już mi emerytury nie gwarantuje.

      Emeryturę gwarantuje (lub nie) pracująca część społęczeństwa w sektorze przedsiębiorstw. To co Ty dziś oddajesz teoretycznie do ZUS idzie do kieszeni emeryta. Kiedy będziesz emerytem, płacić ci emereturę będzie znów nie ZUS, tylko pracująca część społęczeństwa w sektorze przedsiębiorstw. ZUS pobiera i oddaje, biorąc % za wykonaną pracę.

      Problem w tym, że początkowo „emetytura” była tylko dodatkiem do najbardziej starych i była wsparciem. Następnie zrobiliśmy postęp i znacznie większa część społeczeństwa dożywa do wieku, w którym nie jest efektywna.

      A na to się nakłada problem cywilizacji – nie ma co robić. Dziś 1-3% społeczeństwa dostarcza wystarczającej ilości żywności.

      Industryalizacja w XIX-XX wieku to ostatni skok i teraz NIKT nie wie co ma robić 7 miliardów osób.

  2. Obecna cywilizacja przypomina mi sztuczny twór jakim jest gąsior z pracującym winem. Drożdżom sypie się cukier, pożywke i pracują aż huczy. Taki był wiek IXX. Mnóstwo surowców i tania siła robocza. Aż w końcu drożdże padają od wysokiego stężenia alkoholu. Trują się po prostu własnymi odpadami. Najsilniejsze osobniki przeżywają, i można je przenieść do nowego gąsiora.
    I tak chyba skończymy??
    Wszystko co tu piszesz przypomina mi treść książki”Rok 1984″. I

    1. George Orwell sporo zauważył, ale bliżej jesteśmy Nowego wspaniałego świata Huxleya, bo nikt nie ukrywa informacji – jest jej za dużo, nikt nie zakazuje książek – nikt je nie czyta. Nikt nie ukrywa prawdy – nikt nie jest w stanie w nadmiernej ilości informacji jej zauważyć.

    2. Czyli co do Zusu, to jest tak, że mój ojciec ma ładną emeryturke, bo składa się na nią jego pięcioro dzieci. A na moją ma zapracować mój syn jedynak, bo na drugiego mnie już nie stać. A moje psioczenie na Zus to wypuszczanie z siebie pary…
      Mało dzieci, małe emerytury. Jeszcze w latach powojennych, większość społeczeństwa żyła na wsi. Rodziny były wielopokoleniowe, i wielodzietne. Żywność produkowano na miejscu. Taki system zapewniał opieke „dziadkom”. A teraz widze zaczyna funkcjonować tak zwana odwrócona hipoteka. Po 20-30stu latach spłacania domu, oddajemy go z powrotem bankom, a nasze dzieci z nów je będą brać na kredyt.
      Stąd moje pytanie- co mi gwarantuje Zus, choc bardziej miałem na myśli państwo polskie.
      I z innej beczki. Dlaczego nie działa słuzba zdrowia? Leczy się tylko tyle osób ile płaci składki…

      1. Dość szeroka tematyka, aby odpowiedzieć w komentarzu, a więc pokrótce:

        co mi gwarantuje Zus, choc bardziej miałem na myśli państwo polskie.

        Państwo nie ma „głowy”, więc decyzje podejmują menedżerowie wynajęci do tej roboty(obojętnie czy to ZUS czy opieka zdrowotna).
        Kapitalista też nie zarządza sam, wynajmuję do tego menedżerów.

        Nie ma zatem róźnicy czy najęmcą jest państwo czy kapitalista – efektywność zależy od dostępnych środkó i dotyczy umiejętności menedżera. W przypadku kapitalisty chodzi o zysk, w przypadku Państwa takiej konieczności nie ma i do tego uzyskiwanie dochodu nie z wyników wykonanej pracy jest kradzieżą, choć w śmiecie kapitalsitycznym – zalegalizowaną kradzieżą.

        Co daje Państwo?

        To samo co daje ci „głowa rodziny” – w przypadku wieloletniej rodziny każde dziecko dostaje po równo, bez róźnicy czy ma 14 lat i wynosi śmieci czy pół roku i robi tylko kupy. Przy czym jeżeli małżonek traci pracę nie wyrzucasz go na bruk.

        W przypadku braku państwa mamy do czynienia z wojną wszystkich przeciwko wsystkim, bo 14 latek niekoniecznie będzie chciał zadowalać się tym samym co półroczne dziecko, a to z kolei nie ma możliwośći powalczyć o swoje.

        Od dochodu tegoż małżonka zależy czy dzieci będą miały dużo czy też relatywnie mało. Biedniejsze Państwo – biedniejsze usługi. Trzeba też pamiętać, że nie każdy dysponuje róźnymi możliwościami.

        „Nieefektywny menedżer” (urzędnik) po dobrze wykonanej pracy poszedł wyżej, w struktury UE (dostał awans od elity za dobrze wykonaną prace). Efekty właśnie obserwujesz – społeczeństwo jest przekonane, że ZUS jest zbędny, a służba zdrowia nie działa – zlikwidować!

        To i jest „efekt” pracy D.Tuska. Jeżeli zapoznać się ze strategiami przejęcia firm konkurencyjnych to nierzadko napotkamy do „wdrożeń” najpierw „nieefektywnego” managera, a następnie tanie przejęcie – czytaj Nokia np.

        Przejąc kasę z ZUS i służby zdrowia mogą duzi – zamienisz ubezpieczenie ZUS na ubezpieczenie AIG. W przypadku ZUS brak wypłat spowoduje podburzenie społeczeństwa – strajki choć i zawsze wykorzystywane przez zainteresowane, ale ścięcia głów może nastąpić, w przypadku utopienia AIG powiedzą ci „sorry” i poproszą od Ciebie kasy na ratunek tegoż mechanizmu – i nie odmówisz.

        Teraz na to wszystko należy nałożyć fakt, że nas wzięto do Unii nie dlatego, że tam są fajni ludzie.

        Mało dzieci, małe emerytury.
        Jeżeli w XIX wieku chłop mógł oddać 10% swojego dochodu, a więc 10 mogło utrzymać jednego, to dziś pracownik średnio utrzymuje 1,5 osoby – to efekt industryalizacji, kiedy 2-3% rolników jest w stanie zapewnić jedzienie dla 500 milionów Europejczyków i płacą im, aby nie produkowali więcej.

        Nie ilość dzieci decyduje, tylko efektywność pracy. Jeżeli jutro wyniki pracy twojego syna będą większe niż praca ciebie i twoich braci, będziesz na emereturze żył lepiej niż twój ojciec.
        Tylko że tu wchodzi „kapitalista” i poprzez kapitał odbiera ci ten nadmiar – stąd na dom pracujesz całe życie zamiast 5-6 lat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s