Sprawa Zbigniewa Stonogi a realna władza

Czasem mamy niebywałą okazje zobaczyć jak funkcjonuje prawdziwy świat. Kiedy „wypływa” rzeczywistość. Zbigniew Stonoga nam nieco w tym pomógł.

Po co elita utrzymuje religię, mimo oczywistej „bajkowości” historii? Religia to terapia dla idiotów, którzy od strachu przed śmiercią i poczuciem niesprawiedliwości stracili rozum. Przy okazji jest to również dobra metoda i narzędzie do okradania i „uspokojenia tłumu”.

„Demokracja” daje poczucie bateryjkom, że mają władze. Stąd mitologia demokratyczna jest tak popularny wśród idiotów. Idioci, którzy są zdolni do szaleństwa przez zazdrość i poczucie własnej bezwartościowości, są ogłupiani i uspokajani – macie władze, decydujecie.

Bateryjka, która nawet bliskiej rodzinie nie pozwoli decydować o własnych wydatkach naprawdę wierzy, że taki J. Kulczyk posiadając 15 miliardów pozwoli idiotom zarabiającym 4500 brutto współdecydować, kto ma rządzić.

Idzie taki raz na 4-5 lat, wrzuca kawałek papieru „z własnym zdaniem” i decyduje, kto ma godnie reprezentować jego z dochodem 4,5 tyś. na równi z Kulczykiem.

On. Wielki Mały człowieczek ZADECYDOWAŁ, wykonując rytuał stanowiący ważny element liturgii demokracji.

Nie wiem jaki trzeba mieć poziom IQ, aby w to rzeczywiście wierzyć, mimo, że prawda wyłazi i nawet nikt z nią specjalnie nie kryje.
Elita – czyli grupa ludzi, którzy faktycznie posiadają potęgę, po prostu wynajmują menedżerów i aktorów, którzy w imieniu elity ogłaszają wcześniej podjęte decyzje.

Elita wybiera wśród dostępnej „puli” listę potencjalnych kandydatów, którzy spełniają wymagania elit. Wybory to już koncert zupełnie obojętny dla elity, ale nie jest obojętny dla menedżerów i aktorów.

Co ma do tego Stonoga? Zadaje słuszne pytanie:

Zastanawiające jest to, że nikt do tej pory nie zapytał dlaczego na trzy klaśnięcia Jana Kulczyka pół polskiego rządu biegnie na obiad wspierać jego biznes energetyczny na Ukrainie. To jest pytanie w tej sprawie.

Na trzy klaśnięcia Jana Kulczyka pół polskiego rządu biegnie na obiad. Dokładnie tak samo, jak na trzy klaśnięcia właściciela pół kadry zarządzającej biegnie na obiad. Nic dziwnego. Kto płaci, ten zamawia…no wiesz. Realna władza ogłasza CO chce osiągnąć. „Wybrani przedstawiciele narodu” starają się zaprezentować z jak najlepszej strony, co potrafią i JAK osiągną to CO chce realna władza.

A co mozemy przeczytac w udostępnionych przez Stonogę aktach?

Że Kulczyk opowiadał o planach na Ukrainie, a „władza” o dokonaniach z przeszłości.

Tak wygląda każda rekrutacja menedżera – stawia się cele do osiągnięcia, a kandydat opowiada o posiadanym doświadczeniu i osiągnięciach. Prezentuje swój plan na osiągnięcie CELU. Jak go ogłosi bateryjkom, to już jego „problem” i co będzie im obiecywał. Ważne, co obiecywał realnej władzy.

Stonoga dodaje:

 Tu jest coś więcej niż tylko pesele i adresy. Widzimy tych naszych rządzących, którzy od 25 lat siedzą przy Wiejskiej i śmieją się z nas i wymyślają coraz to nowsze prawo i nakazują nam jako obywatelom wywiązywanie się z obowiązków wobec państwa, nie dając w zamian nic. Jakie mamy szkolnictwo, jaką mamy służbę zdrowia, jaką mamy opiekę różnych służb w Polsce? Żadnej! Mamy tylko płacić podatki
— mówił w TVP.Info.

Tak, tam jest COŚ więcej.

k_1

Advertisements

3 thoughts on “Sprawa Zbigniewa Stonogi a realna władza

  1. No dobra… ja wiem, Ty wiesz, Wydra wie, że „ta”demokracja to taka zmyłka dla społeczeństwa. No i co dalej??? Co mam z tą wiedzą zrobić? Rano trza wstać, i iść do roboty, nabijać kabze „Kulczykom” . Tego systemu nie zmienimy. Połowa narodu i tak nie chodzi na wybory, może z lenistwa, może z przekonania, że jeden głos nic nie znaczy, a może z braku wiary, ze ma się wpływ na cokolwiek.
    Co do IQ rodaków, to przy założeniu, ze jest dziedziczne, to od dobrych dwustu lat co bystrzejsi giną „za ojczyzne” w rozmaitych powstaniach, albo np. Katyniu. A naród bez elity intelektualnej, to juz masa, którą mozna dowolnie kształtowac. Sam tego doświadczasz panie Tomaszu, nazywając moich rodoków idiotami.
    Co do religi, to nie rozumie, co przeszkadza komuniście chodzenie do kościoła. Sprawy ducha w niedziele, a potem do piątku praca( w odniesieniu do PRLu). Tylko silne jednostki nie potrzebują wiary w „coś wyzszego” . Bateryjka lepiej śpi i pracuje wierząc, że ostatecznie, nie człowiek, a Bóg nad nią czuwa…ale to tylko wiara…

    1. No i co dalej??? Co mam z tą wiedzą zrobić?
      Wiedza to ogół wiarygodnych informacji o rzeczywistości wraz z umiejętnością ich wykorzystywania. Wiedza poszerza możliwe, przyszłe stany. Wiedza o prawdziwej przyczynie pozwala wykonywać wiarygodne prognozy i podejmować niezbędne działania w dążeniu do celu.

      Czyli wiedza to moc, która powiększa potęgę.
      Połowa narodu i tak nie chodzi na wybory, może z lenistwa, może z przekonania, że jeden głos nic nie znaczy, a może z braku wiary, ze ma się wpływ na cokolwiek.
      Wybory to kasyno, może Twoja partia wygra, ale tobie to nic nie da. Czy chodzą czy nie chodzą nie ma znaczenia. Albo ty masz media, które są w stanie wykreować „polityka”, kapitał, aby to opłacić, ludzi aby to osiągnąć, albo sprawdzasz rano pogodę i do niej się dostosowujesz. Wiara tu nie pomoże.
      Co do IQ rodaków
      Rodacy, czy nie rodacy nie ma znaczenia. Albo wiesz, albo wierzysz. Ja wolę wiedzieć, nawet jeżeli to prawda bolesna.
      to nie rozumie, co przeszkadza komuniście chodzenie do kościoła.
      Komunista to przede wszystkim ateista. Aby uniknąć pytań. Jestem ateistą. Uważam każdą religię za obskurantyzm, wszystkich kapłanów – za oszustów.
      Tylko silne jednostki nie potrzebują wiary w „coś wyzszego”.
      Na tym i żerują oszuści.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s