O fundamentalnym niezrozumieniu prawa.

Problemem polega na tym, że „prawo” jest warte nie więcej niż papier, na którym jest to wypisane. Nawet jeżeli mówimy o Konstytucji czy nawet prawie międzynarodowym. Po prostu przez liberałów i idiotów legalistów bateryjki wierzą w opowieści o wartości prawa.

Realia są inne. Każde prawo czyli dyrektywy postępowania są wykonywane tylko w przypadku, jeżeli istnieje potężna siła, która swoją potęgą przewyższa każdego przestępcę.

W praktyce zatem prawo tworzy elita, która co do zasady jest najpotężniejsza na danym terytorium i jest w stanie przymusić każdego (oprócz siebie oczywiście), do nienaruszania prawa. Wszystkie „oddolne” inicjatywy nic nie warto, bo nie ma siły, która by była w stanie przymusić kogokolwiek do  nienaruszania takich inicjatyw.

Zatem uproszczając, to elita „mówi” nie-elicie: zrobisz to, ukaże cię mandatem, zrobisz tamto, dostaniesz łomot, a za tamto w ogóle cię zabije.

To jest sedno prawa.

I tak samo należy traktować prawo międzynarodowe. Jest w stanie rosyjska elita „zabrać” Krym u ukraińskiej – robi to. I na swoim terytorium wydaje wyrok sądu uznającego przekazanie Krymu Ukrainie za działanie nielegalne.

Na własnym terytorium teraz nie-elita może dostać po łapach za traktowanie Krymu jako terytorium okupowanego. Kropka. Może rosyjska elita zmusić elitę światową do uznania tego faktu? Nie może. Kropka. Krym na zachodzie to terytorium okupowane.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s