Putin to… no właśnie. KGB-owiec walczący z „Zachodem”?

Nie raz trafiając na te czy inne informacje na temat Rosji i Putina w szczególności pisałem na tym blogu o tak zwanej zachodniej propagandzie lub po prostu o kłamstwach względem tych czy innych działań rosyjskiej elity. To z pewnością zostało odebrane jako „działania” na korzyść tej części, jak się wyraziła jedna z bateryjek, wystąpiłem jako „pożyteczny idiota”. Tak się składa, że nie lubię kłamstw i nie bardzo mi leży spoglądanie w krzywe zwierciadło. Lubię widzieć świat takim jakim jest, a nie takim, jakim bym go chciał widzieć. Tym nie mniej w Polsce można napotkać na dwa, diametralne inne, zdania na temat Rosji i Putina. Jedno to…

czysta propaganda przedstawiająca Putina reinkarnacją Stalina bądź Hitlera, w zależności od tego, czego się bardziej boisz. Drugie, to właściwie lustrzane odbicie, prezentuje walczącego spryciarza, który zbiera cały świat w walce przeciwko anglosaksońskiej grupie przestępczej.

Nie podzielam żadnego z tych zdań. Po prostu nie odwierciedla on rzeczywistości i przeczy faktom. Budowanie z Putina wariata, którego świat chce ukarać za niezbyt demokratyczne zachowania i inwazje na Ukrainie sobie darujemy. Zachód strategicznie dopóki nie uśmierci Rosji się nie uspokoi i kto by nie siedział na Kremlu będzie po prostu niezbyt demokratyczny, niezbyt cywilizowany i w ogóle niezbyt.

Tym nie mniej trafił się taki o to komentarz:

ale na szczescie ma odwage przeciwstawic sie bandzie anglo-amerykanskiej

r.zaczkowski

Cóż. Nie udało mi się dowiedzieć co autor miał na myśli, ale idąc tropem propagandowym można wnioskować, że „zaletą” Putina ma być jakoby „przeciwskawanie się” bardzie anglo-amerykanskiej.

Z pewnością jeżeli zapomnieć, że Putin został wprost wstawiony przez Elcyna, którego z kolei uwielbiał Zachód, to można przepuszczać, że Putin chce i może się przeciwstawiać. Tylko co uczynił, aby to przeciwstawianie się miało sens?

Gospodarka Rosji za 15 la rządów Putina uzależniła się od eksportu ropy i gazu na tyle, że ledwo daje radę przy cenie ropy w okolicach 30 USD. Niezbyt sprytny plan budowania przeciwstawnej polityki, kiedy gospodarczo jesteś uzależniony od potencjalnego wroga, nieprawdaż?

Gospodarka rosyjska przynosi profity. I co Rosja robi z tymi miliardami dolarów, które zarabia? Inwestuje we własną gospodarkę, dając niskooprocentowane kredyty rosyjskim firmom? Nie.

Rosja inwestuje te pieniądze w bony Stanów Zjednoczonych. Tak, w te, kraju, który należy do bandy anglo-amerykanskiej. Przeciwstawic sie i trzymać pieniądze w banku bandyty, któremu się chcesz postawić? Jak widać z raportu Departamentu Skarbu Stanów Zjednoczonych na przełomie Czerwca 2015 a Sierpnia 2015 Rosja zwiększyła swój udział. Zrzut ekranu 2016-01-12 o 22.31.09

80 milliardów? Można zobaczyć oprocentowanie i się przekonać, że jest ono mniejsze niż oprocentowanie kredytów dla firm w Rosji (7,5%). Firmy zakredytowały się na kwotę  $242 milliardów.

Jeżeli na to popatrzeć nie przez pryzmat propagandy (rosyjskiej?), to przecież powinno to być jasne, że Rosja wypłaca Zachodowi reparacje. Lokuje pieniądze w USA pod 1,2% rocznie, a następnie firmy rosyjskie biorą kredyty na zachodzie pod 7,5%. Jeżeli usunąć zbędne ruchy, to tak, jakby Rosja wypłacała bandzie anglo-amerykanskiej bez żadnych ale 500 milionów USD rocznie. Nie licząc kapitału, który wypływa z Rosji co roku w postaci zysku.

USA wprowadza sankcje, a handel z Rosją rośnie kosztem rynku europejskiego. Import z USA wrósł o 23 %, kiedy z UE spadł o 10%. A przecież patrząc na wielkość handlu, UE bije USA pod każdym względem i spadek o 10% to zdecydowanie więcej straty, niż odrabia Rosja.

Ale nie to jest najważniejsze. ZSSR, który jak by nie patrzeć, przeciwstawiał się Zachodowi nie w TV, tylko prowadząc otwarte i mniej znane wojny, był również „więzieniem” dla bandytów i złodziei. Po demontażu ZSSR i socjalizmu, elita wprowadziła na terenach byłych republik politykę ograbiania społeczeństwa i jakby nie patrzeć na elitę rosyjską, jest ona gorszą, słabszą, ale jednak ma te same co anglo-amerykanska, korzenie – bandyckie.

Cieszyć się z faktu, że jeden bandyta ma odwagę przeciwstawiać się drugiemu można dopóki, dopóty się rozumie przyrodę i cele tych graczy. Lecz nie można się spodziewać, że „nowy” bandyta będzie lepszy niż stary.

Obali Putin anglo-amerykanską bandę (choć nawet tego nie próbuje), zajmie ich miejsce i? Był FED amerykański, będzie rosyjski. Co się zmieni?

Skąd rosyjska elita ma kapitał? Z kradzieży majątku obywateli radzieckich. Tak zwana rosyjska elita jest prozachodnia, proamerykańska od stóp do głów. Udziałowcami i kredytodawcami rosyjskich firm jest kapitał anglo-amerykanski.

Kiedy w ZSSR do władzy dorwał się „pierwszy KGB-owiec” Yuri Andropov, po dwóch tygodniach na placu Czerwonym otworzono oddział amerykańskiego banku J.P. Morgan Bank International. Po dwóch tygodniach

Osoby, które wtedy popchnął do władzy Andropov,  Gorbaczow i Jelcyn, zdemontowały ZSSR, unicestwiły socjalizm i…przestąpiły do wyprzedaży majątku kapitałowi zachodniemu.

Wtedy drugi, mniejszy KGB-owiec zajmował się wyprzedażą hoteli:

 putin2

Nie znam żadnego rosyjskiego oligarchy, biznesmena czy polityka, który by coś stworzył rewolucyjnego dla Rosji. Proszę zobaczyć czym walczy Rosja w Syrii, przecież to wszystko albo projekty z lat ZSSR lub pochodzące z tamtej epoki przedsiębiorstwa.

Co więcej, w 2002 roku Bank Światowy opracował coś w rodzaju strategii, w której analizował postępy wprowadzania „wolnego rynku” w krajach postkomunistycznych. Zaznaczono tam, że pierwsi oligarchowie będą siła napędową zmian, ale tylko w początkowej fazie, a następnie m.in. w Rosji będzie potrzebny lekki autokratyzm w celu tłumienia obiektywnych „hamulcowych” w postaci oligarchów, gdyż będą się starali utrzymać status quo i nie dopuścić do dalszych reform.

No i Putin, jakby to powiedzieć, posłuchał rad Banku Światowego i rozpoczął swoją krucjatę przeciwko oligarchom…przy czym dzisiaj jest ich więcej niż przed.

Ilość miliarderów (USD) w Rosji według Forbes:

Zrzut ekranu 2016-01-12 o 23.35.44

Rosnieft, jedna z kluczowych firm rosyjskiej gospodarki. Kto w zarządzie? Przedstawiciele tej samej anglo… no wiecie ExxonMobil, BP, Dresdner Bank. Ponad połowa 500 największych firm rosyjskich (Majątek 20 tryliardów ) jest zarejestrowany poza granicami Rosji.

Putina po prostu Zachód nie wziął do pracy, więc mu „więcej można”. Albo i wziął.

Reklamy

5 thoughts on “Putin to… no właśnie. KGB-owiec walczący z „Zachodem”?

  1. „Co więcej, w 2002 roku Bank Światowy opracował coś w rodzaju strategii, w której analizował postępy wprowadzania „wolnego rynku” w krajach postkomunistycznych. Zaznaczono tam, że pierwsi oligarchowie będą siła napędową zmian, ale tylko w początkowej fazie, a następnie m.in. w Rosji będzie potrzebny lekki autokratyzm w celu tłumienia obiektywnych „hamulcowych” w postaci oligarchów, gdyż będą się starali utrzymać status quo i nie dopuścić do dalszych reform.”

    To brzmi calkiem podobnie do tego, co teraz (wg deklaracji) ma sie zadziac w Polsce. Gdzie mozna znalezc ten raport?

  2. ups, mialem na mysli dzialania na ukrainie. A sytuacje ogolna , ktora pan opisuje moj wujek okreslil by nastepujacymi slowami : ” zyd na zydzie i zydem pogania”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s