Najbogatsze rodziny z XV-wiecznej Florencji po prawie 600 latach wciąż są najbogatsze

„Najbogatsze rodziny z XV-wiecznej Florencji po prawie 600 latach wciąż są najbogatsze”. Na podstawie ostatnich badań Guglielmo Barone i Sauro Mocetti okazało się, że podatnicy z 2011 roku, którzy płacą największe daniny państwu, należą do rodzin, które płaciły najwyższe podatki sześć wieków temu.

Rzeczywistość tak mocno przebija, ale wolimy wierzyć, że to my decydujemy w powszechnych wyborach o władzy, która koniecznie zadba o nasze interesy i ogranicza zapędy najbogatszych, nieprawdaż?

„Czy wyniki badań można rozciągnąć na inne społeczeństwa świata?” zadaje pytanie autor artykułu.

Oczywiście. Tu nie ma żadnych teorii spiskowych – jest po prostu zdrowy rozsądek i wiedza. Czy opinia publiczna wie… powiedzmy o klanach gangsterskich? Nie mówię tu o amatorach typu Masy.Kto? Z kim? Dlaczego? – Nic nie wiemy. Oprócz filmu Coppoli i opowieści o Al Capone. Mafia to teorie spiskowe? Oni nie istnieją? – Istnieją. Chociaż ich działania, a nawet uczestnicy, to tajemnica nie tylko dla opinii publicznej, ale także dla policji. Specyfika pracy.

I jest jeszcze dość prymitywna, ale jak skuteczna metoda oparta na grze językowej i odrobinie psychologicznego podstępu, aby przy próbie zbyt bliskiego zbliżenia się do meritum sprawy, dyskredytować wszelkie próby. Co próbują dyskredytować? Fakt, że świat jest sterowany wyłącznie przez niewielką grupę bandyckich rodzin, które można policzyć na palcach.  Ale żadnych konkretnych nazwisk, adresów, miejsc spotkań.

Dlaczego tak trudno jest wymienić ich z imienia i nazwiska? Konkretnie? – Te rodziny są ukryte, chociaż w pewnym sensie niektóre być może, są znane szerszej publiczności, lecz majątek i charakter ich działalności nie jest już ogólnie dostępny. Nie wiadomo co posiadają.

Nie wiadomo, przede wszystkim dlatego, że największa tajemnica świata – to prawdziwa struktura własności. Co do zasady, prawdziwi właściciele są ukryci przy pomocą skomplikowanego łańcucha założycielskiego za bandą biurokratów (CEO, czyli Chief Executive Officer to taki sam pracownik najemny jak i sprzątaczka, a nie właściciel),  akcjonariuszami i plotkami.

Kupujesz jedzenie w Tesco? – Ale kto ostatecznie dostaje te pieniądze? Spłacasz kredyt hipoteczny? – A twój dług został już sto razy odsprzedaży i komu tak naprawdę płacisz, nikt nie wie. Oczywiście są grosze, które jesteś w stanie „wyśledzić”. Dentysta czy hydraulik, oczywiście. Ale nie chodzi o nich. I nie chodzi nawet o rodzinę Jobsa czy Billa Gatesa. Nawet szejkowie z Bliskiego Wschodu to biedota. Jesteś w stanie uwierzyć, że taki Saud jest bogatszy od Rothschildów, którzy na początku XX wieku dysponowali 50% źródeł ropy? Z jakie okazji? – Dzikus to dzikus, nawet jeżeli z kasą. Będzie nią się chwalił i każdemu pokazywał.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Dubai.

Będzie się tym chwalił, bo cudza zazdrość daje mu poczucie, że jest człowiekiem. Ale prawdziwy władca? Po co mu to, skoro każdego może zniszczyć „paznokciem”? Nie wierzycie? Ten też nie uwierzył:

upadek-kaddafiego-1

Muszę udowodniać, że takie rodziny istnieją? W czym problem? Oficjalnie mówi się, że liczba miliarderów na świecie sięga 500. Czy wszystkie bogaci tak samo? – Oczywiście, że nie. A co powiecie o trillionerach? Powiedzmy Rothschildowie. Kiedy oni dysponowali w swoich bankach majątkiem 400 milionów carskich rubli, Alaska została odsprzedana za 11 milionów tychże rubli.  Według wszelakich szacunków na początku XX wieku byli miliarderami. W 1900 roku uncja złota była warta trochę mniej niż 20 dolarów. Dzisiaj – prawie 100 razy więcej. Oznacza to, że nawet jeśli Rothschildowie siedzieli na kanapie i po prostu kupiliby złoto, to w dzisiejszych dolarach mieli by ponad 100 miliardów $. Nawet gdyby nic nie robili. Ale oni robią. I zarabiali pieniądze raczej szybciej niż rosła cena złota. Ich majątek został przepity przez te 100 lat?

Chcę to jednoznacznie podkreślić, Rotchildowie i Rockefelerowie to przykładowe nazwiska. Tak, z pewnością są znaczącymi graczami. Ale chyba oczywistym jest, że „grają” nie tylko oni, nieprawdaż? I ilu jest takich „graczy”, ilu zamieszkuje tę światową wioskę – o to jest pytanie. Kto, z kim, przeciwko komu? Kto stracił, kto zyskał.

Na co nacelowane są teorię spiskowe? Na to, że do jednego worka trafiają z brednie o chemtrailsach i całkiem prawdopodobne np. wersje. Po prostu jeżeli choć raz zainteresowałeś się zabójstwem JFK, to wiesz, że tam jest z 13 wersji i w końcu jeden twierdzi, że istniał taki spisek, drugi taki…

Dlatego moja rada jest prosta. Nie wierz nikomu, włączając w to mnie. Sprawdzaj samodzielnie, w tym logiczne połączenia i t.d.

Są oczywiście tacy, którzy twierdzą, że w tajemnicy tego się nie da utrzymać. Ale z pewnością wiecie, że auta kradną nie banda dzieciaków, a całkiem dobrze zorganizowani gangi. I jakoś nikt z waszych znajomych nie zna imiona i nazwiska ani tych, ani tajniaków. Nie można o tym przeczytać na Pudelku, ani dowiedzieć się od kolegi. A przecież to dziesiątki grup operacyjnych.

Nagle napaść na Francję można, a utrzymywać plany ataku już nie. Dziwna logika. Ale nawet po co ukrywać?

Wystarczy nie ogłaszać struktur własności i finansowych przepływów, a cele konkretnych ludzi ukrywać za pomocą gry słów. Stany Zjednoczone chcą silnej Europy, Francja chce potępienia Syrii, Niemcy podpisali umowę… Kochani, żadne Stany Zjednoczone. Ani Stany, Ani Polska, Ani Rosja nie mają żadnych interesów! Przede wszystkim nie posiadają czegoś, co takie interesy może kreować – mózgu. Państwa to garnitury. I jak każdy garnitur, nie może chcieć, robić czy planować. Interesy mają ludzie. Całkiem konkretni ludzie, którzy po prostu niezbyt prosty sposób powiązani z USA. Lub z Niemcami. Lub z Rosją.

A to co nazywa się spiskiem nie jest niczym więcej niż próbą wyjawienia realnych nazwisk poza symbolicznymi nazwami terytoriów lub narodów z tej mgły. A to, że tacy, którzy nie chcą wcale pozbyci się tego, chyba jest oczywiste. Oni przecież mają np. dzieci. A terroryści przyszłości niekoniecznie będą wysadzać samoloty lub centra handlowe, jeżeli do nich dotrze, kto faktycznie podejmuje decyzje o takich czy innych inwazjach lub bombardowaniach.

Przy okazji warto wiedzieć, że np. rodzina Rotshildów to organizator Partii Demokratycznej. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s