O komunizmie

Najczęściej biedna część społeczeństwa szuka sposobu zmiany swojej sytuacji finansowej w całkowicie nieadekwatny do tego sposób. Poprzez uczestniczenie w życiu parafii i nabożeństwa oraz poprzez głosowania na „swoją” partię, która nie wiedzieć czemu, mimo uzyskiwania finansowania od elity, ma nagle zacząć spełniać pragnienia biednych. Celem jest oczywiście co najmniej wyrównanie zamożności. Niektórzy dostrzegają tę szansę w komunizmie (o ile w ogóle rozumieją co to jest). Tym czasem faktyczne przejście do stanu oczekiwanego w rzeczywistości ma bardzo skrajne, nieprzyjemne konsekwencje – fizyczną likwidacje (przynajmniej na dziś) większości społeczeństwa.

 

Rzeczywistość jest taka, że wraz z rozwojem środków produkcji ludzkość nieuchronnie zmieni system gospodarczy i będzie nim komunizm. Chyba, że dokona samozniszczenia lub cofnie się w rozwoju do poprzednich formacji. Lecz na tej drodze definitywnie będzie musiała przejść przez „wąskie gardło”, przez radykalnie zmniejszenie ilości ludzi.

 

Aby zrozumieć przyszłość, trzeba zrozumieć myśl przewodnią Marksa: zmiana stosunków społecznych następuje po osiągnięciu odpowiedniego rozwoju środków produkcji. Czyli komunizm nastanie nie wtedy, kiedy ludzie sobie zażyczą, a poprzez fakt, że eksploatacja człowieka przez innego człowieka stanie się bezwartościowa.

 

To naturalne przypuszczenie, wraz z definicją komunizmu, jako społeczeństwa, w którym każdy otrzymuje według potrzeb i może oddawać według umiejętności, określa poziom rozwoju środków produkcji.

 

Po prostu wykorzystanie komunistycznych środków produkcji przez człowieka musi być bardziej efektywne niż eksploatacja innych ludzi.

Czyli człowiek w komunizmie uzyskuje możliwość samodzielnego zapewnienia sobie swoich potrzeb. O tym i pisał Marks – powrót do społeczeństwa tradycyjnego na nowym technologicznie poziomie. Poziomie, na którym produkcja towarowa nie będzie możliwa – tylko nie ze względu na małą wydajność pracy i braku możliwości produkcji zbędnych produktów i usług, wystarczających dla wymiany, lecz właśnie odwrotnie – poprzez fakt, że każdy będzie w stanie wyprodukować sobie wszystko czego potrzebuje. A więc jeżeli produkcja towarowa staje się bezcelowa, to i eksploatacja staje się bezcelowa i jako skutek – prestiż rzeczy zniknie. Co więcej, zanik zainteresowania eksploatacją widać już dziś. Gdyby było inaczej, nie istniał by problem bezrobocia, które w niektórych krajach sięga 20-25%, a w niektórych i 40-50%. Ci ludzie po prostu są niepotrzebni nawet dla współczesnej gospodarki, która jest bardzo nierozwinięta w stosunku do gospodarki komunistycznej.

 

Lecz…istnieje powód, który w rzeczywistości ograniczy możliwości produkcyjne „według potrzeb” nawet jeżeli w końcu ludzkość wynajdzie magiczną różdżkę . Tym powodem są zasoby naturalne.

 

Zasoby ziemskie są ograniczone i dowolne modele, począwszy od prymitywnych, „biocentrycznych”, typu modelu Volterra i kończąc na bardziej zaawansowanych, pokazują, że zwiększenie liczebności populacji, jak i wzrost indywidualnej konsumpcji prowadzi do zniszczenia, „wydeptania łąki”.

Wśród nieinteligentnych form życia to prowadzi do drastycznego spadku liczebności populacji. Nie ma żadnych powodów, aby uważać, że wraz z konieczną ilością zasobów jak i dostaw, to nie odbije się na procesie przejścia od kapitalizmu do komunizmu.

 

Warto dodać, że istnienie/nie istnienie eksploatacji w tym przypadku niczego nie zmienia.

 

Oznacza to, że jeżeli środki produkcji osiągną poziom wymagany do zmiany formacji, to jedynym ograniczeniem zostaną zasoby per capita.

 

Podsumowując, komunizm będzie możliwy tylko i wyłącznie, jeżeli zasoby per capita będą wystarczające dla zaspokojenia wyobrażalnych potrzeb ludzkich.

 

Jedyna różnica zatem między ludzkością, a martwą przyrodą jest taka, że ludzkość dokona ograniczenia liczebności z pełną świadomością i nie ma tu innego wyjścia. Będzie to warunek konieczny, gdyż w przeciwnym razie zginą wszyscy.

 

Bez zrozumienia tego obiektywnego wymagania i akceptacji bezwarunkowej konieczności przejścia przez „wąskie gardło”, wszystkie rozmowy o komunizmie będą dotyczyć bajek i marzeń.

 

Nie mniej ważne jest zrozumienie też, że jeżeli ludzkość nie zginie, to wraz z rozwojem środków produkcji ten scenariusz staje się nieunikniony.

 

Pozostaje tylko pytanie kto przejdzie przez „wąskie gardło”.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s